🐼 Praca W Nowej Zelandii 2020

Aby wyemigrować do Nowej Zelandii jako przewodnik turystyczny, potrzebujesz co najmniej 160 punktów. Dokładny wynik punktowy potrzebny do wyemigrowania do Nowej Zelandii w charakterze przewodnika turystycznego jest obliczany na podstawie systemu punktowego używanego przy składaniu wniosków wizowych kategorii wykwalifikowanych migrantów.
Poszukiwania pracy w Nowej Zelandii nie są sprawą łatwą. Zanim w ogóle rozpocznie się przeglądanie ofert, trzeba zdobyć stosowną wizę. Polacy mogą się ubiegać o wizę z zezwoleniem na stałą pracę oraz tak zwaną Working Holiday. Ta druga jest łatwiejsza do zdobycia, choć roczny limit dla obywateli Polski wynosi zaledwie 100 wiz. W zależności od rodzaju wizy będzie się można ubiegać o pracę stałą bądź tymczasową. W obu przypadkach znalezienie zatrudnienia może być trudne, ale w pracach tymczasowych zdecydowanie pomogą agencje pośrednictwa pracy. Nowozelandzcy pracodawcy cenią sobie przede wszystkim doświadczenie na rodzimym rynku. Oznacza to, że wypchane do granic możliwości CV może być niewystarczające jeżeli pracownik nie będzie się mógł pochwalić zatrudnieniem w Nowej Zelandii. Duże znaczenie w rekrutacji ma także polecenie pracownika. Ponownie osoba pierwszy raz szukająca pracy w kraju nie będzie miała nikogo, kto potwierdzi jej umiejętności. Agencje pracy pozwalają ominąć te niedogodności i odsyłają pracowników na zlecenia według ich CV. To doskonała opcja na znalezienie pierwszej pracy i budowę doświadczenia bądź szukanie prac tymczasowych na wizie Working Holiday. Ta zabrania pracy dłuższej u jednego pracodawcy niż 3 miesiące. Przyjrzyjmy się agencjom pracy w Nowej Zelandii i kilku ważnym kwestiom z nimi związanymi. Na co zwracać uwagę szukając agencji pracy w Nowej Zelandii? Biura pracy w Nowej Zelandii dzielą się na firmy funkcjonujące tylko on-line oraz posiadające także swoje placówki. W obu przypadkach zasady ich działania są identyczne. Najczęściej agencje pośrednictwa pracy zajmują się zatrudnieniem tymczasowym, choć istnieje możliwość znalezienia za ich pośrednictwem pracy na stałe. Przed podjęciem współpracy warto sprawdzić, czy dane biuro działa legalnie. Najczęściej same agencje chwalą się stosownymi certyfikatami oraz nagrodami potwierdzającymi ich legalność i osiągnięcia. Najwięksi pośrednicy funkcjonujący w Nowej Zelandii zostali ujęci na stronie rządowej dotyczącej poszukiwań pracy: W przypadku polskich agencji oferujących pracę w Nowej Zelandii legalność biura można sprawdzić w rejestrze KRAZ znajdującym się na stronie: Warto wiedzieć, że agencja pośrednictwa pracy nie ma prawa pobierać opłat za swoją działalność. Rejestracja musi więc być darmowa. Oczywiście nie oznacza to, że pośrednik nie może pobrać żadnych opłat. Koszta badań lekarskich czy tłumaczenia dokumentów ponosi aplikant. Po znalezieniu pracy mogą dojść koszta zakwaterowania bądź transportu do miejsca pracy. Ważne, aby wszystkie dodatkowe koszta zostały ujęte w umowie. Im bardziej szczegółowa umowa, tym lepiej i dokładne zapoznanie się z warunkami pozwoli uniknąć ewentualnych nieprzyjemności w późniejszym czasie. Alternatywy dla agencji pracy w Nowej Zelandii Obcokrajowcy przybywający do Nowej Zelandii w poszukiwaniu pracy mogą skorzystać z pomocy agencji pracy, ale to nie jedyny sposób na znalezienie zatrudnienia. Alternatywą dla pośredników jest kontakt bezpośredni. Najważniejszą rzeczą jest przygotowanie odpowiedniego CV zgodnego z nowozelandzkimi standardami. Następnie osoba poszukująca pracy powinna odwiedzić interesujące ją firmy i osobiście spytać o wolne stanowiska i przekazać CV. Ogłoszenia o pracę można wyszukiwać w internecie za pośrednictwem portali zajmujących się rynkiem pracy. Popularne są także tablice ogłoszeniowe umieszczane w hostelach czy hipermarketach. Także lokalna prasa dostarcza informacji o wakatach. Jakie agencje pracy funkcjonują w Nowej Zelandii? W Nowej Zelandii funkcjonuje wiele agencji pracy zarówno lokalnych, jak i międzynarodowych. Ciężko wskazać najlepsze, ale można zwrócić uwagę na kilka biur, od których warto rozpocząć poszukiwania. Przyjrzyjmy się niektórym agencjom działającym na terenie największego państwa Oceanii. Adecco - gigant branży rekrutacji. Agencja znana na całym świecie, w tym także w Polsce. Międzynarodowa renoma oraz dostęp do szerokiego wachlarza ofert zdaje się być dobrym wyborem na start. Drake New Zealand - agencja będąca częścią międzynarodowej grupy. Firma posiada liczne biura w Nowej Zelandii i zajmuje się wyszukiwaniem pracowników dla firm z niemal wszystkich sektorów rynku. Fosterra - biuro pośrednictwa pracy operujące na Wyspie Południowej. Agencja poszukuje fachowców dla firm zaawansowanych technologicznie oraz zakładów produkcyjnych. Madison - agencja pracy oferująca zarówno pracę tymczasową, jak i stanowiska na stałe. Pośrednik działa także w zakresie prac na kontrakty. Agoge Recruitment - duża agencja działająca w praktycznie każdym sektorze rynku. Firma poszukuje zarówno pracowników tymczasowych, jak i osób do stałego zatrudnienia. Advanced Personnel - biuro pośrednictwa pracy poszukujące fachowców dla sektora budowlanego, przemysłowego bądź transportu. Agencja działa także w innych branżach, ale głównie skupia się na wspomnianych gałęziach rynku. Beyond Recruitment - agencja pracy wyszukująca wykwalifikowanych pracowników dla firm z branży IT, księgowości czy telekomunikacji. Biuro zajmuje się także rekrutacją na potrzeby placówek rządowych. Frog Recruitment - pośrednik współpracujący z firmami działającymi w branży IT, human resources oraz handlu. Głównie poszukuje wykwalifikowanych pracowników. HQ Recruiting - agencja pracy obsługująca firmy IT oraz placówki edukacji wczesnoszkolnej. Oprócz tego poszukuje także pracowników dla firm transportowych. Hudson - biuro pośrednictwa pracy działające w wielu sektorach. Agencja poszukuje zarówno pracowników mniej wykwalifikowanych, jak i posiadających duże kwalifikacje na wyższe stanowiska. Manpower - jeden z liderów na międzynarodowym rynku pośrednictwa pracy. Agencja posiada dostęp do szerokiego wachlarza ofert w większości branż. Michael Page - kolejna agencja o globalnym zasięgu. Pośrednik nawiązuje współpracę z licznymi firmami o różnych profilach działalności, więc każdy może znaleźć w tym biurze oferty dla siebie. Salt - agencja pracy poszukująca pracowników od niższego szczebla po kadrę kierowniczą. Na oferty pracy mogą liczyć osoby o różnym stopniu kwalifikacji. The Recruitment Company - biuro pośrednictwa pracy rekrutujące głównie mniej wykwalifikowanych pracowników dla przemysłu, transportu oraz logistyki. Agencja skupia się na pracach tymczasowych. Tak się prezentuje kilka większych agencji pracy działających na terenie Nowej Zelandii. Osoby poszukujące pracy nie są ograniczone do tylko jednego biura i mogą sprawdzić oferty kilku agencji naraz. W ten sposób zwiększając swoje szanse, na pomyślne znalezienie interesującej posady.

W 2020 r. bilans handlowy na korzyść Polski wyniósł 49,1 mln USD. Polski eksport do Nowej Zelandii zdominowany jest przez wyroby przemysłu elektromaszynowego, jego wartość w 2020 r. wyniosła 69,5 mln USD (spadek o 38% r/r). Udział tej grupy towarowej w całkowitym polskim eksporcie na ten rynek wyniósł 50,4%.

Praca w domu w Nowej Zelandii również nie jest szokująca, ponieważ większość kiwi spędza mniej godzin w swojej pracy. W całym kraju istnieją tysiące możliwości czerpania korzyści z domu-w oparciu o pracę wraz z otrzymaniem odpowiedniej zapłaty. Jako początkujący musisz zdobyć zarządzanie czasem, komunikację i pisanie, podobnie jak inne niezbędne umiejętności. Być może wiesz, że niektórzy z Twoich bliskich robią takie rzeczy, aby mieć dodatkowy dochód. Cóż, to najlepszy czas, aby uczyć się od takich osób, które nie tylko pracują w domu, ale również generują wyższy dochód. Rozprzestrzenianie się domu-z siedzibą w Nowej Zelandii otwiera nowe możliwości. Zarówno pracodawcy, jak i pracownicy mogą czerpać korzyści ze względu na elastyczność, jaką mogliby mieć. Oczywiście natychmiast zauważysz różnice na kontach bankowych, gdy nie będziesz musiał ponosić kosztów podróży. Ponadto nie musisz już mieć wypolerowanych butów i garnituru, gdy urządzasz swoje biuro w domu. Co więcej, wiele prac, które można wykonać na odległość, można łatwo wykonać w elastycznym harmonogramie. Jeśli jesteś podekscytowany pracą z domu w Nowej Zelandii, oto opcje, które musisz teraz przejść: Lista 15+ najlepszych prac z domu w Nowej Zelandii (2022)Wniosek: 15+ najlepszych prac z domu Praca w Nowej Zelandii (2022) 1) Freelancer (wybór redakcji) Przede wszystkim możesz przedstawić się opcji pracy jako freelancer. Freelancing może stać się bardzo imponującą karierą, którą możesz wybrać w Nowej Zelandii, aby być pod kontrolą przez cały czas. Ponieważ freelancerzy muszą podejmować własne decyzje, wydaje się to być niezwykle wygodne podczas pracy. Ponadto nie ma reguły czasowej, którą trzeba na siłę przyznać i przestrzegać. Freelancerzy mogą tworzyć własne harmonogramy i czas pracy oraz odpowiednio pracować. Na przykład, jeśli jesteś dobry w projektowaniu i rozwijaniu sieci, możesz wykonać tę samą pracę jako freelancer w domu. Jeśli chodzi o wybór projektów, nikt nie może zmusić Cię do wybrania konkretnej opcji. W prostych słowach przedsiębiorcy i freelancerzy muszą wybierać własne projekty. Najlepsze porady, sztuczki i strategie freelancingu dla początkujących w 2022 r. 2) Marketing afiliacyjny Szukając najlepszej okazji, należy: pracować z domu w Nowej Zelandii możesz pomyśleć o byciu w affiliate marketing. Jeśli jesteś dobry w promowaniu i reklamowaniu marek, ten rodzaj marketingu jest właściwą opcją, której potrzebujesz. Jest to pewna praca oparta na wynikach, która wymaga pracy nad niszowymi towarami i usługami. Gdy zaczniesz korzystać z tej opcji, Twoi klienci będą oczekiwać, że wykonasz kilka ważnych prac, dzięki którym reputacja ich produktów i marek szybko wzrośnie. Zgodnie z opiniami i perspektywami ekspertów, marketing afiliacyjny jest naprawdę opłacalny. 3) copywriter Copywriting może stać się kolejną ważną opcją, którą musisz zbadać podczas przeszukiwania najlepsze prace domowe możesz zrobić ze swojego domu w Nowej Zelandii. Copywriting to przede wszystkim kreatywność. Jeśli jesteś kreatywny w pisaniu materiałów promocyjnych i reklamowych, z pewnością możesz odnieść sukces jako copywriter. W takim zawodzie nigdy nie przestajesz się uczyć, ponieważ dostajesz różnego rodzaju materiały do ​​pisania. Gdy zaczniesz pracować jako niezależny copywriter, rozszerzona elastyczność i swoboda staną się kolejnymi ważnymi zaletami, które uzyskasz na samym początku. Trzeba jednak zdać sobie sprawę, że copywriting to praca wymagająca i skomplikowana. Możliwe jest również połączenie zobowiązań rodzinnych z karierą copywriterską. 4) Blogowanie: załóż niszowy blog Nisza blogowania może stać się wysoce produktywnym zawodem, który możesz wykonywać w domu, zwłaszcza gdy masz zbyt duże doświadczenie w blogowaniu. Nie powinieneś rozpoczynać blogowania od pisania nowego zakresu tematów. Nie jest mądrą opcją bycie profesjonalnym blogerem, który pisze na różne tematy, a nie na konkretną niszę. Byłoby mądrą decyzją z twojej strony, jeśli założysz niszowy blog i będziesz go kontynuował. Blogerzy niszowi mają tendencję do pełnienia określonej funkcji i są określani jako blogerzy niszowi. Ogólnie rzecz biorąc, istnieją tysiące korzyści, które możesz mieć w kieszeni, rozpoczynając pracę jako niszowy bloger. Jak założyć bloga w 15 minut Przewodnik dla początkujących krok po kroku 2022 5) Sprzedaż e-booków Sprzedawanie e-booków online to z pewnością wspaniały sposób, który pomoże ci zmienić twoją pasję do pisania w dochodową opcję dochodu. Możesz zacząć sprzedawać e-booki online, aby otrzymywać zapłatę od osób, które kupią Twoje książki. Tworzenie własnych ebooków jest zaskakująco bardzo skuteczne i proste. Obecnie e-booki okazały się najlepszym sposobem, w jaki ludzie zarabiają na swojej pasji. W dzisiejszych czasach ludzie uwielbiają czytać e-booki, ponieważ wyglądają dość atrakcyjnie i interesująco. Jeśli nigdy nie korzystałeś z tego rodzaju opcji ze swoimi umiejętnościami pisania, powinieneś uzyskać lepszą konsultację na temat tej samej opcji. Aby uzyskać więcej informacji na temat tej opcji, możesz porozmawiać z kilkoma doświadczonymi osobami, które sprzedały już kilka e-booków. Jak założyć firmę wydawniczą w KDP (przewodnik) 2022 6) Twórz pieniądze dzięki kursom online Sprzedaż kursów online nie jest nową, ale nadal bardzo skuteczną opcją, którą wszyscy musicie pracować w domu i otrzymywać wynagrodzenie. Zarabianie dzięki umiejętnościom edukacyjnym to naprawdę wspaniała opcja, jaką masz w tej chwili. Jeśli jesteś genialny w określonych tematach i przedmiotach, możesz przekształcić swoją wiedzę na te tematy w kursy online. W prostych słowach spieniężysz swoją wiedzę i edukację. Na początek wystarczy mieć podstawowe materiały, które pomogą Ci w tworzeniu kursów online. Po utworzeniu kursów online na różne tematy, możesz je przesłać na własną stronę internetową. Gdy kursy online staną się popularne, będziesz generować dzięki nim większy dochód przez dłuższy czas. Kursy online zawsze mają reputację wizerunku z punktu widzenia ludzi. Oznacza to, że nie tylko zarabiasz dzięki temu zawodowi, ale także budujesz swój wizerunek w społeczeństwie. Łącznie istnieją tysiące zalet, które możesz mieć w tym zawodzie, więc bądź mądry i wypróbuj tę opcję przynajmniej raz. Jak stworzyć bardzo udany kurs online: (krok po kroku) 7) Niezależny tłumacz W ramach projektu tłumaczenie na zlecenie to jedna z najbardziej produktywnych opcji pracy w zaciszu własnego domu. W tego rodzaju biznesie musisz przekonwertować tekst z jednego określonego języka na inny określony język. Jako niezależny tłumacz otrzymasz pracę od różnych agencji tłumaczeniowych i innych międzynarodowych organizacji. Ponadto osoba prywatna może również zaoferować Ci ten sam rodzaj pracy. Kiedy zaczniesz pracować jako niezależny tłumacz, będziesz miał tysiące zalet, w których elastyczność jest największą z możliwych. Nikt nie może ci powiedzieć, jakie projekty musisz otrzymać lub odrzucić. Co więcej, możesz ustalić swój własny plan i harmonogram i go przestrzegać. W rezultacie tłumacze zewnętrzni wydają się mieć więcej zalet w porównaniu z jakąkolwiek inną pracą freelancerską, którą można wykonać w zaciszu własnego domu. Mimo to musisz porównać zalety i wady tej opcji przed jej sfinalizowaniem. 8) Rozpocznij działalność konsultingową W dzisiejszym świecie postępu większość branż i firm potrzebuje usług doradczych, które mogą pomóc im w efektywnym prowadzeniu podstawowych i zaawansowanych operacji biznesowych. Dlatego możesz założyć firmę konsultingową, która ma większe szanse na zarabianie pieniędzy; bycie konsultantem biznesowym; będziesz sugerował firmie kilka ważnych rzeczy dla jej wzrostu i ekspansji. Ilekroć firma Twojego klienta wpadnie w tarapaty, będą szukać u Ciebie najlepszego rozwiązania, jakie możesz zapewnić. W kwestii zarobków możesz pracować z wieloma klientami jednocześnie. Dzięki temu możesz obsługiwać jednocześnie szeroką gamę klientów indywidualnych i organizacji. Ponadto, pracując jako usługa konsultingowa, przez większość czasu nie będziesz pracować na konkretnym kontrakcie. Z pomocą doradztwo biznesowe, możliwe jest pozyskanie klientów z różnych części świata. Zanim rozpoczniesz działalność konsultingową, upewnij się, że zdecydujesz się na konkretną niszę, co do której będziesz konsultować. Jest to niezbędna sugestia, która może być lepsza, aby pomóc Ci zostać najlepszym konsultantem. 9) Ankieta internetowa Przeprowadzanie ankiet online może wyglądać na trudną i problematyczną pracę, którą możesz wykonywać w domu. Jednak gdy wejdziesz głęboko w to samo pole, będzie to wyglądało znacznie łatwiej. Gdy poznasz proste kroki przeprowadzenie i wypełnienie ankiety online, możesz pomóc tysiącom firm z wygodnej kanapy. Twoje cele badawcze powinny być jasne, gdy próbujesz zarobić trochę pieniędzy dzięki ankietom online. W chwili obecnej istnieją tysiące stron internetowych, które płacą Ci za wypełnianie ankiet online. Przede wszystkim musisz określić temat swoich badań lub cele badawcze. Gdy zaczniesz działać w tym biznesie, łatwo będzie określić, jakie pytania musisz umieścić w ankiecie internetowej. Jeśli chodzi o zarabianie pieniędzy z domu, ta konkretna opcja ma więcej pieniędzy. Musisz zebrać odpowiedzi, wyniki analizy i raporty, aby wypełnić ankietę online dla swoich klientów. 10) Księgowość online Księgowość online to kolejna pewna opcja, którą musisz pracować z domu w Nowej Zelandii. Za pomocą tej opcji musisz spieniężyć swoje umiejętności księgowe. Księgowość to jeden ze skomplikowanych aspektów biznesu, którym chcą się zająć z pomocą profesjonalisty. Dlatego jako księgowy online musisz przyjąć więcej umiejętności i cech. Kiedy jesteś nowy w koncepcji zostania księgowym online, musisz spróbować ukończyć niezbędne wykształcenie i wiedzę z zakresu rachunkowości. Z drugiej strony możesz mówić o nieograniczonych zaletach księgowości online. W prostych słowach księgowość online to biznes, który nie ma zakończeń. Każda firma potrzebuje usług księgowych online, aby w łatwy sposób zarządzać swoimi sprawami finansowymi i wyciągami. Możliwe jest stworzenie własnego grafiku i praca według niego po byciu księgowym online. 11) Sprzedawaj produkty online Perki z sprzedaż produktów online może w mgnieniu oka zwrócić Twoją uwagę na tę cudowną opcję. Teraz wszyscy widzieliśmy wzrost związany ze sprzedażą produktów online. Niektóre gigantyczne portale zakupów online, takie jak Amazon, stały się nazwą zaufania dla swoich klientów. Gdy pomyślisz o sprzedaży produktów online, możesz określić, jak opłacalna jest ta konkretna opcja. Możesz użyć swojego sklepu internetowego, aby zaprezentować produkty, które posiadasz, zarówno obecnym, jak i nowym klientom. Otrzymasz zapłatę za sprzedaż swoich produktów za pośrednictwem transakcji online. Dzięki temu w bardzo wygodny sposób otrzymasz płatność. Co więcej, możesz w krótkim czasie dotrzeć do globalnej publiczności, zwiększając szanse sprzedaży. Zamówienia składane przez Twoich klientów mogą wielokrotnie trafiać bezpośrednio do Twojej bazy danych. Jak uruchomić i stworzyć dochodowy sklep eCommerce w ciągu 15 minut? 12) Twórz aplikacje W dzisiejszych czasach tworzenie aplikacji stało się kolejnym satysfakcjonującym biznesem, który można wykonać w domu. Każdy wie, jakie rodzaje aplikacji są popularne i dlaczego są używane. Tak więc Twoja podstawowa wiedza na temat tworzenia aplikacji jest naprawdę jasna. Łatwo przeglądając rzeczy, możesz uznać, że tworzenie aplikacji to dobra kariera. W dzisiejszym świecie Internetu aplikacje są zobowiązane do powiadamiania klientów o każdym nowym projekcie lub wprowadzeniu produktu. W ten sposób pomagasz firmom być bardziej rozwiniętym i odnoszącym sukcesy. Jeśli ukończyłeś edukację wszystkie szkolenia dotyczące tworzenia aplikacji, to jest to właściwa opcja, którą musisz zmaksymalizować. 13) Projektowanie graficzne Szukając najlepszych prac, które możesz wykonywać w domu, możesz przejrzeć zawód a grafik. Większość grafików zyskuje niezbędną swobodę wizualizacji swojej wyobraźni i myśli. Możliwa jest praca jako niezależny grafik, jeśli nie chcesz pracować pod żadną firmą lub agentem. W ostatnim czasie wielu artystów przeniosło się do branży projektowania graficznego ze względu na nagrody, jakie dla nich ma Jeśli chodzi o zarobki, projektowanie graficzne zapewni nieograniczone możliwości zarobkowania, ponieważ możesz zarabiać w zależności od szybkości pracy. Ponadto, będąc uznanym grafikiem, można pracować jednocześnie z różnymi firmami i klientami w tym samym momencie. Nie każdy ma umiejętności, które musi posiadać grafik, aby przedstawić konkretny produkt. Musisz jednak dotrzymać terminów, które wyznaczą Ci Twoi klienci na realizację danego projektu. Jeśli jesteś dobry w rozwiązywaniu problemów, projektowanie graficzne może stać się opłacalną opcją. Jeśli chcesz zarabiać w tym zawodzie, musisz od samego początku traktować go dość poważnie… 14) Domowa firma edycyjna Prace montażowe w domu są warte zachodu, ponieważ zależą od twoich umiejętności i cech. Korekta jest z pewnością niezwykłą opcją, która powinna przyjść Ci do głowy podczas poszukiwania pracy domowej w Nowej Zelandii. Jeśli chodzi o opcje, które musisz pracować jako redaktor, możesz mówić o edycji kopii, korekcie i edycji treści, podobnie jak inne podobne opcje. Aby dobrze poruszać się w tego typu pracy z domu, trzeba nauczyć się mechaniki pisania. Ponadto musisz być dobry w interpunkcji i gramatyce. Elastyczność będzie największą zaletą, jakiej możesz się spodziewać. 15) Rozpocznij biznes CV Na koniec możesz porozmawiać o rozpoczęciu CV biznes online można to zrobić w zaciszu swojej kanapy, trzymając w rękach filiżankę kawy. Dzisiaj ludzie szukają życiorysów najwyższej jakości, które mogą im pomóc w zdobyciu pożądanej pracy, robiąc wrażenie na ich pracodawcach. Resume building ma przed sobą wspaniałą przyszłość, zwłaszcza jeśli spojrzysz na liczbę pracowników, którzy chcą szybko znaleźć pracę. Aby rozpocząć biznes CV, musisz określić swoje umiejętności w zakresie budowania CV. Nie możesz sobie pozwolić na umieszczanie podobnych życiorysów w swoich witrynach, ponieważ użytkownicy mogą uznać je za nudne i nieciekawe. Tak więc, gdy chcesz zarabiać na swoich umiejętnościach tworzenia CV, możesz mieć pewność, że Twoja praca jest wyjątkowo wyjątkowa. Kredyty obrazów i grafiki: Pixabay & Pexels Szybkie linki: Jak zarabiać w Internecie podczas koronawirusa? Najlepsze zaufane strony internetowe do pracy w domu Zapierające dech w piersiach wskazówki, jak zwiększyć wydajność pracy w domu Jakie są wady blogerów pracujących w domu? Wniosek: 15+ najlepszych prac z domu Praca w Nowej Zelandii (2022) Oto niektóre z prac i firm, które możesz wykonać ze swojego domu w Nowej Zelandii, aby zacząć zarabiać dodatkowe pieniądze z domu. Dzięki temu możesz porównać zalety i pułapki każdej opcji. Upewnij się, że masz jasność co do swoich umiejętności i celów, zanim wybierzesz którąkolwiek z sugerowanych opcji.
Ministerstwo Transportu Nowej Zelandii (New Zealand Transport Agency) na początku kwietnia 2020 roku przedstawiło nowy program grantowy – Innovating Streets for People. Mechanizm będzie służył do wspierania samorządów, które chcą ożywić ulice lub uczynić je miejscami bezpiecznymi z punktu widzenia mobilności aktywnej.
Chcesz zmienić swoje życie o 180 stopni? Znajdź pracę na drugim końcu świata, np. w Nowej Zelandii. Taki wyjazd będzie prawdziwą rewolucją i przygodą – no bo nie oszukujmy się, nikt nie wyjeżdża na drugą półkulę tylko po to, by zarobić na mieszkanie czy nowy samochód. Raczej chcemy zacząć tam nowy rozdział życia. Postanowiłam sprawdzić, czy praca w Nowej Zelandii dla Polaków jest w ogóle możliwa. Okazuje się, że tak – Polacy mogą liczyć na zatrudnienie na Antypodach, ale głównie poszukiwani są specjaliści z różnych branż – inżynierowie, informatycy, analitycy biznesowi czy dyrektorzy. Konieczne jest posiadanie odpowiedniego wykształcenia, doświadczenia i kompetencji. Ostatnio coraz częściej nowozelandzkie firmy same zgłaszają się do Polski i rekrutują pracowników. Trzeba tylko uważnie śledzić branżowe media. Warto też sprawdzić na portalu Skill Shortage List, czy w Nowej Zelandii jest zapotrzebowanie na nasz zawód. Pracę w Nowej Zelandii mogą podjąć także osoby niewykwalifikowane – np. jako pracownicy fizyczni w budowlance, jako osoby sprzątające czy w gastronomii. Jak otrzymać pracę w Nowej Zelandii? To wcale nie jest takie proste – bo, by wyjechać w celach zarobkowych na Antypody, należy otrzymać wizę z pozwoleniem na pracę – a na to mogą liczyć osoby, których zawód jest szczególnie pożądany przez nowozelandzkie władze. Łatwiej dostać wizę na 3-miesięczny pobyt z możliwością podjęcia zarobku (wówczas wybór miejsca pracy jest dość szeroki), ale i tak trzeba spełnić jeszcze szereg warunków: mieć mniej niż 30 lat, na koncie posiadać przynajmniej 4200 dolarów nowozelandzkich (na dowód, że jest się w stanie samodzielnie utrzymać w Nowej Zelandii), mieć bilet powrotny do Polski lub pieniądze na jego zakup. Najlepiej zatem najpierw znaleźć pracę – firma lub agencja, która będzie chciała nas zatrudnić, pomoże nam w załatwieniu wszystkich formalności związanych z wizą oraz pozwoleniem na podjęcie zatrudnienia w Nowej Zelandii. Praca w Nowej Zelandii – ile można zarobić i na co można liczyć? Od 1 kwietnia 2017 minimalna stawka godzinowa w Nowej Zelandii wynosi 15,75 dolarów. Większość firm wypłaca wynagrodzenie co dwa tygodnie. Stawka zależy od doświadczenia, konkretnego stanowiska, wybranej branży i może się wahać od 15,75 dolarów do kilkuset dolarów na godzinę w przypadku pracowników wysokokwalifikowanych. Pracujący na Antypodach mogą liczyć na 20 dni urlopu oraz 8 dni wolnych świąt narodowych. Koszty życia w Nowej Zelandii Utrzymanie się w Nowej Zelandii nie należy do najtańszych, ale ceny są adekwatne do zarobków. Mieszkanie można wynająć od 360 dolarów nowozelandzkich tygodniowo, do tego należy doliczyć koszt mediów, plus minus 300 dolarów miesięcznie. Obiad na mieście kosztuje około 15 dolarów. Koszty leczenia i ubezpieczenie do Nowej Zelandii Nowa Zelandia słynie z służby zdrowia na wysokim poziomie – co za tym idzie koszty leczenia są dość drogie. Kliniki są ogólnodostępne i czynne 24 godziny na dobę. Wizyta u internisty to koszt w wysokości 50-100 dolarów nowozelandzkich, u specjalisty – 80-200 NZD. Opłata w szpitalach publicznych wynosi od 350 NZD za dobę i to bez kosztów leczenia, zabiegów, operacji itp. O ile osoby wyjeżdżające na stałe do Nowej Zelandii mogą liczyć na bezpłatną opiekę medyczną, to już ci, którzy pracować będą tymczasowo muszą zakupić ubezpieczenie na czas wyjazdu. Powinno ono zapewnić pokrycie kosztów leczenia oraz odszkodowanie w ramach NNW. Koszt takiej polisy zaczyna się już od 4,23 zł dziennie. Dokładną cenę i zakres można wyliczyć w kalkulatorze na Praca w Nowej Zelandii – czy to się opłaca? Wszystko zależy od tego, jakie ma się plany. Wyjazd na trzy miesiące, np. w czasie wakacji może być świetnym pomysłem na zdobycie doświadczenia i przeżycie ciekawej przygody. Znalezienie pracy na stałe i przeprowadzka na drugą półkulę jest już o wiele trudniejsza. Po pierwsze trzeba znaleźć pracę jeszcze przed wyjazdem i otrzymać wizę, co wcale takie proste nie jest. Ale – do odważnych świat należy! Jeśli masz ochotę zmienić coś w swoim życiu, to czemu by nie zacząć tego na Antypodach? Wystarczy tylko chcieć! Koszty wyżywienia w Nowej Zelandii czy Australii to mniej więcej koszt jak w Polsce tyle że w walucie lokalnej. Np. w Nowej Zelandii śniadanie w lokalnej knajpce to koszt od 10-20 NZD, lunch w postaci prostego dania to również około 20 NZD, kolacja w restauracji to wydatek rzędy min 25 NZD za danie bez napoi. Zazwyczaj jest to ok 40 NZD. Chcesz zwiedzić całą Nową Zelandię, a przy okazji zarabiać na swoje podróże? Nowa Zelandia Working Holiday jest wizą pozwalającą pogodzić te dwie Kiwi i przepięknych widoków kusi Polaków możliwością zarobkowania połączonego z podróżowaniem! Niestety tylko 100 wiz rocznie jest do rozdania dla Polaków w ramach programu Working Holiday Nowa Zelandia. W rezultacie obowiązuje zasada “kto pierwszy, ten lepszy”. Od tego czy w odpowiednio szybkim czasie uzupełnisz aplikację online, zależy czy otrzymasz wizę. Dlatego wystarczy mniej niż 5 minut, aby wszystkie wizy rozeszły się!Warunki udziały w programieJeżeli chcesz wziąć udział w programie, musisz koniecznie spełniać wszystkie wymogi:Twój paszport jest ważny conajmniej 15 miesiący po pierwszym przekroczeniu granicy;jest to Twój pierwszy udział w programie;jesteś w wieku od 18 do 30 lat włącznie;spełniasz wymogi zdrowotne;nie byłeś karany;będziesz mieć wykupione ubezpieczenie zdrowotne na cały pobyt w Nowej Zelandii;posiadasz odpowiednie środki na pokrycie początkowych kosztów pobytu;masz zakupiony bilet powrotny lub dodatkowe finanse na jego składa się wyłącznie online pod tym adresem. Po otrzymaniu wizy masz 12 miesięcy na przekroczenie granicy. Od tego czasu masz dodatkowe 12 miesięcy na zdrowotneMusisz załączyć zdjęcie rentgenowskie klatki piersiowej, jeśli spędziłeś więcej niż 3 miesiące w ciągu ostatnich 5 lat w kraju, w którym nie ma niskiej częstości występowania gruźlicy. Polska niestety znajduje się na tej liście. W związku z tym aplikując, musisz przedstawić zaświadczenie lekarskie wraz ze zdjęciem. Zaświadczenie musi koniecznie pochodzić z placówki, zaaprobowanej przez Rząd Nowej Zelandii. Wszystkie placówki znajdziesz pod tym adresem. Masz około dwóch tygodni na załączenie zaświadczenia. Dokładny termin powinien znajdować się w mailu od środki finansoweJednym z wymagań jest posiadanie odpowiednich środków pieniężnych: co najmniej 4200 NZ. W związku z tym musisz przedstawić dowody na ich posiadanie. Może to być wyciąg z konta lub karty kredytowej. Oczywiście dokument powinien być w języku angielskim. Koszt uzyskania wizyKoszt aplikacji wynosi 280 miesiące dla jednego pracodawcy Niewątpliwie dużym ograniczeniem jest możliwosć pracy tylko przez 3 miesiące dla konkretnego pracodawcy. Czy da się to obejść? Możesz próbować zatrudnić się przez Agencje Pracy tymczasowej albo jeżeli pracodawca zgodzi się na zatrudnienie Cię na stałe, zmienić Working Holiday na Temporary Work sezonowej można szukać pod adresami: BoardA co, jeśli chcę zostać dłużej?Powiedzmy, że spodobała Ci Nowa Zelandia i pragniesz zostać na dłużej. Możesz w tym przypadku aplikować o Working Holiday Extension Visa i zostać dodatkowe 3 miesiące! Oczywiście możesz w ich trakcie pracować. Aby móc się o nią starać, musisz przebywać już w Nowej Zelandii oraz mieć przepracowane co najmniej 3 miesiące w ogrodnictwie lub uprawie. Praca sezonowa może obejmować sadzenie, utrzymanie, zbieranie lub pakowanie upraw. Koniecznie musisz przedstawić dowody takiej pracy, jak na przykład: listy od pracodawcy, umowy, rejestry podatkowe, paski wypłat. W Nowej Zelandii , rolnictwo jest największym sektorem zbywalnych gospodarki . Kraj wyeksportował 46,4 miliarda dolarów nowozelandzkich produktów rolnych (surowych i przetworzonych) w ciągu 12 miesięcy do czerwca 2019 r., 79,6% wszystkich eksportowanych towarów z kraju. Sektor rolnictwa, leśnictwa i rybołówstwa bezpośrednio

Ostrzeżenia dot. COVID-19 Bezpieczeństwo W kwietniu 2019 roku władze Nowej Zelandii obniżyły stopień zagrożenia bezpieczeństwa z wysokiego na średni. Nie ma przeciwskazań dotyczących podróżowania po kraju. Wszystkim osobom zaleca się ostrożność, a w przypadku zauważenia niepokojących zachowań prosi się o kontakt z miejscową policją (nr tel. 111) Nowa Zelandia leży w strefie aktywnej sejsmicznie. Informacje i porady jak zachować się w razie trzęsienia ziemi lub wybuchu wulkanu są dostępne na stronie poniższej stronie. MSZ apeluje o zgłaszanie podróży w systemie Odyseusz. Wjazd i pobyt Na jakim dokumencie podróży można przekroczyć granicę? Paszport TAK Paszport tymczasowy TAK Dowód osobisty NIE Jaka jest wymagana minimalna ważność dokumentu podróży? Paszport powinien być ważny 3 miesiące od daty planowanego wyjazdu z Nowej Zelandii lub 1 miesiąc od daty planowanego wyjazdu z Nowej Zelandii, jeśli Twój paszport został wydany przez państwo posiadające swoje przedstawicielstwo w Nowej Zelandii, które może wydawać dokumenty paszportowe. Czy trzeba wyrobić wizę? Obywatele RP przyjeżdżający na okres nie dłuższy niż 3 miesiące korzystają z ruchu bezwizowego, który obejmuje następujące kategorie przyjazdów: a) pobyt turystyczny, wizyta u rodziny i znajomych, b) nauka (jeden kurs trwający do trzech miesięcy), c) pobyt w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą (nieprzekraczający 3 miesięcy w ciągu 1 roku), d) niezarobkowe uczestnictwo w imprezach sportowych lub kulturalnych. Ruch bezwizowy nie dotyczy przyjazdów w celu podjęcia pracy, studiów wyższych i na pobyt stały. Przy pobytach dłuższych niż 3 miesiące konieczne jest wyrobienie odpowiedniej wizy. Szczegółowe wymagania wizowe dla poszczególnych kategorii wizowych opisane są tutaj: Przy planowym pobycie powyżej 6 miesięcy w większości przypadków konieczne będzie wykonanie badań lekarskich: Nie ma obowiązku wizowego dla obywateli RP udających się na okres do 31 dni na Wyspy Cooka, Niue i Tokelau (terytoria stowarzyszone z Nową Zelandią). Należy mieć ważny paszport i powrotny bilet lotniczy. Pobyt można przedłużyć do 6 miesięcy. Czy są inne, dodatkowe wymogi dotyczące wjazdu? Obostrzenia związane z COVID-19 znajdziesz w czerwonej ramce na górze strony. Podróżny powinien zwrócić uwagę aby, dokument podróży, którym się posługuje nie był zniszczony, wcześniej zgłoszony jako utracony lub unieważniony. Dane w dokumencie paszportowym powinny być zgodne z danymi uwidocznionymi na eVisa lub NZeTA. Obywatele Polski oraz innych krajów, którzy mogą wjechać do Nowej Zelandii w celach turystycznych, korzystając z ruchu bezwizowego, mają obowiązek dokonać rejestracji NZeTA (New Zealand Electronic Travel Authority) przed rozpoczęciem podróży do Nowej Zelandii. Rejestracji można dokonać na następującej stronie: W czasie rejestracji pobierana jest opłata w wysokości 9 NZD (w przypadku gdy jest uiszczana za pomocą darmowej aplikacji na telefon komórkowy) lub 12 NZD, jeśli uiszcza się ją przez Internet. Maksymalny czas realizacji procesu rejestracji opłaty wynosi 72 godziny. Bez rejestracji i poświadczenia dokonania opłaty (w formie wydruku lub na urządzeniu elektronicznym) pasażerowie mogą nie zostać wpuszczeni na pokład samolotu lub statku pasażerskiego. W czasie rejestracji NZeTA pobierana jest dodatkowa opłata dla turystów zagranicznych (International Visitor Conservation and Tourism Levy, IVL) w wysokości 35 dolarów nowozelandzkich (NZD) za osobę. Opłatę musi uiścić większość osób przybywających do Nowej Zelandii na podstawie wizy, w tym wiz typu "working holiday", niektórych wiz studenckich i krótkoterminowych wiz do pracy. Podczas składania elektronicznego wniosku o wydanie wizy Urząd Imigracyjny Nowej Zelandii wskazuje, czy dana osoba musi uiścić opłatę IVL (jest ona automatycznie wliczana w cenę wizy). Dodatkowe warunki, których spełnienie uprawnia do przekroczenia granicy: 1) dobre zdrowie oraz nieposzlakowana opinia; 2) dokumenty potwierdzające deklarowany charakter pobytu i zamiar opuszczenia kraju w odpowiednim terminie (wykupiony bilet lotniczy do kraju, do którego posiada się prawo wjazdu) 3) środki finansowe na zaplanowany okres pobytu, tj. 1000 NZD na osobę na każdy miesiąc lub 400 NZD na osobę na miesiąc, jeżeli zostały opłacone koszty pobytu (udokumentowane np. potwierdzeniem wniesienia opłaty za hotel lub wykupieniem voucherów hotelowych). Do udokumentowania posiadania środków finansowych służą: gotówka, czeki podróżne, czeki bankowe (bank drafts) lub karty kredytowe uznanych firm z kredytem na wymienione kwoty. Na podstawie oceny, czy podróżny spełnia kryteria, urzędnik imigracyjny wstawia do paszportu pieczęć określającą termin opuszczenia Nowej Zelandii. Szczegółowe informacje wjazdowe: Potwierdzenie o przyznaniu wizy elektronicznej eVisa (jeśli dotyczy) należy wydrukować w celu okazania dokumentu na przejściach granicznych. Czy jest wymagana pisemna zgoda rodziców/opiekunów prawnych na podróż dziecka z osobą trzecią? Nie ma formalnego wymogu ale jest zalecane posiadanie zgody rodziców/opiekunów prawnych na podróż dziecka z osobą trzecią lub tylko z jednym rodzicem do Nowej Zelandii. Zasady pobytu Nie ma obowiązku meldunkowego. Ubezpieczenie Koszty leczenia poszkodowanych w wypadkach drogowych nie są objęte ubezpieczeniem komunikacyjnym, lecz pokrywa je instytucja ACC (Accident Compensation Committee), należąca do powszechnego systemu ubezpieczeń zdrowotnych. Stawia to w niekorzystnej sytuacji cudzoziemców nie mających miejscowego ubezpieczenia. Pierwsza pomoc powypadkowa jest udzielana bezpłatnie. Koszty dalszego leczenia pokrywa cudzoziemiec. Z tego względu zdecydowanie zaleca się wykupienie odpowiedniej polisy ubezpieczenia zdrowotnego. Ubezpieczenia komunikacyjne obejmują wyłącznie pojazd. Powypadkowe koszty naprawy samochodu prowadzonego przez turystę za zgodą jego właściciela pokrywane są z polisy ubezpieczeniowej (dotyczy to samochodów z wypożyczalni). Jeżeli prowadzący pojazd był w stanie nietrzeźwym, ponosi wszystkie koszty związane z wypadkiem. Zdrowie Podróżnych nie obowiązują szczepienia ochronne. Opieka medyczna jest powszechnie dostępna. W większych miastach niektóre kliniki czynne są całą dobę. Ceny podstawowych porad lekarskich: internista 50-100 NZD, specjalista 80-200 NZD (należy mieć skierowanie od internisty - poza chirurgią), dentysta 50-200 NZD. Opłata w szpitalach publicznych wynosi od 350 NZD za dobę (bez kosztów leczenia, zabiegów, operacji itp.). W sprawie szczegółowej i aktualnej informacji dotyczącej szczepień należy kontaktować się z wojewódzką stacją sanitarno-epidemiologiczną lub specjalistą ds. medycyny tropikalnej. Do Nowej Zelandii można wwieźć leki (w tym leki na receptę oraz leki podlegające specjalnej kontroli) przy sobie lub w bagażu pod następującymi warunkami. Należy: zadeklarować leki podlegające kontroli na karcie przylotu pasażera, aby po przylocie przedstawić je służbie celnej, wykazać organom celnym, że lek: jest wymagany do Twojego leczenia lub osoby znajdującej się pod Twoją opieką, która podróżuje razem z Tobą, został Ci wydany zgodnie z prawem, jest w zapasie na okres nie dłuższy, niż 1 miesiąc w przypadku leków podlegających specjalnej kontroli oraz okres nie dłuższy, niż 3 miesiące w przypadku leków na receptę nie podlegających specjalnej kontroli. Wyjątek dotyczy doustnych środków antykoncepcyjnych, które mogą być przywożone w zapasie na 6 miesięcy. lek przechowywać w oryginalnym opakowaniu. Aby wykazać, że lek został wydany zgodnie z prawem należy mieć przy sobie kopię recepty lub pismo od lekarza stwierdzające, że jesteś leczony danym lekiem (z podaniem jego nazwy i mocy). Wszystkie inne leki, w tym leki ziołowe, suplementy diety i leki dostępne bez recepty, mogą być przewożone bez ww. dokumentacji. Uwaga: Wszystko, co może być uznane za lek na receptę lub lek podlegający specjalnej kontroli, musi być zgłoszone na karcie przylotu pasażera. Jeśli masz wątpliwości, zadeklaruj to. Klasyfikację leku można sprawdzić na następującej stronie: Dodatkowe informacje dostępne są na następujących stronach: oraz Komunikat Główny Inspektoratu Farmaceutycznego sprawie przywozu lub wywozu środków odurzających i substancji psychotropowych, jakie są niezbędne do leczenia medycznego w przypadku przekraczania granic Rzeczypospolitej Polskiej. Podróżowanie po kraju Nie ma ograniczeń. Dobrze rozwinięta jest sieć hoteli, moteli, tanich noclegowni dla turystów (tzw. Backpakers) oraz kwater prywatnych. Korzystanie z komunikacji autobusowej, kolejowej, promowej oraz miejskich środków transportu nie stwarza zagrożeń. Rozbudowana jest sieć połączeń lotniczych między większymi i średnimi miastami. Informacje dla kierowców Polscy kierowcy mogą jeździć w Nowej Zelandii na podstawie polskiego prawa jazdy, przez okres 12 miesięcy. Wraz z polskim prawem jazdy należy mieć przy sobie jego oficjalne tłumaczenie na język angielski. Ruch drogowy jest lewostronny. Niektóre przepisy o ruchu drogowym odbiegają od obowiązujących w Polsce. Cło Nie ma ograniczeń przy wwozie, wymianie i wywozie środków płatniczych, jednak przy wwożeniu lub wywożeniu gotówki o wartości przekraczającej 10 tys. NZD należy wypełnić formularz Border Cash Report. Obowiązuje bezwzględny zakaz wwożenia artykułów spożywczych, owoców, roślin, nasion, kwiatów itp. Zezwala się na przywóz produktów spożywczych fabrycznie zapakowanych, zawierających na opakowaniu szczegółową informację w języku angielskim o składzie i nazwę kraju pochodzenia. Produkty te należy bezwzględnie wpisać do deklaracji celnej i na polecenie celnika okazać do skontrolowania. Wszystkie bagaże są prześwietlane - ujawnienie produktu nie zgłoszonego w deklaracji celnej powoduje automatyczne ukaranie podróżnego mandatem w wysokości minimum 200 NZD. Osoba, która ukończyła 17 lat, może wwieźć 50 sztuk papierosów lub 50 gramów tytoniu lub cygar (waga wwożonych różnych wyrobów tytoniowych nie może przekroczyć 50 gramów). Turyści mogą zrobić zakupy w strefie wolnocłowej lotniska przed kontrolą paszportową. Podróżny jest uprawniony do wwozu bez opłat celnych (poza rzeczami osobistymi) przedmiotów przeznaczonych na własny użytek i prezentów o łącznej wartości do 700 NZD. Nie ma możliwości uzyskania zwrotu podatku GST (VAT) pobieranego przy zakupach towarów i usług (wynosi on 15%). Niektóre sklepy oferują zwolnienie z podatku GST, gdy nabywca zleca wysłanie produktu na adres zagraniczny. Przepisy prawne Wwóz i wywóz wszelkiego rodzaju narkotyków oraz obrót nimi są zabronione i podlegają surowej karze. Przydatne informacje Urzędy i banki czynne są od poniedziałku do piątku w godz. W okresie od 24 grudnia do 3 stycznia większość urzędów jest zamknięta dla interesantów. Kraj jest położony w strefie sejsmicznej, istnieje duże prawdopodobieństwo wystąpienia trzęsień ziemi oraz tsunami. Nad Nową Zelandią znajduje się dziura ozonowa, co sprawia, że oddziaływanie promieni słonecznych jest bardziej intensywne (o 40%) niż w Europie. Zaleca się stosowanie odpowiednich środków do ochrony przed ich działaniem.

Wynajem domu w Nowej Zelandii może różnić się w zależności od wielu czynników, takich jak lokalizacja, rozmiar nieruchomości, standard wykończenia oraz aktualne trendy na rynku nieruchomości. Ceny wynajmu domów w Nowej Zelandii wahają się zazwyczaj od około 300 do 1000 dolarów nowozelandzkich tygodniowo, jednak warto zauważyć, że w niektórych ekskluzywnych lokalizacjach
Jak już wcześniej wskazywaliśmy w naszych publikacjach, dnia roku Słowenia jako piąte państwo ratyfikowała Konwencję MLI, która weszła w życie z dniem roku w Państwach, które dotychczas ją ratyfikowały tj. Polska, Austria, Wyspa Man, Jersey i wspomniana z informacją opublikowaną na oficjalnej stronie OECD od dnia roku Konwencja MLI będzie modyfikowała postanowienia umów o unikaniu podwójnego opodatkowania, które zawarły ww. jurysdykcje. Nowa Zelandia ratyfikowała ww. konwencję w dniu roku. Z uwagi na przepisy konwencyjne zmiany przepisów w zakresie regulowanym ww. ratyfikacją wejdą w życie w Nowej Zelandii z dniem tak jak w przypadku państw, które wcześniej ratyfikowały Konwencję MLI przepisy dotyczące kwestii rozliczeniowych Polski względem Nowej Zelandii w przypadku dochodów polskich marynarzy z tytułu pracy na rzecz armatorów nowozelandzkich zaczną obowiązywać od Zelandia – proporcjonalne zaliczenie?W przypadku Nowej Zelandii wprowadzono od 2019 roku zmianę metody unikania podwójnego opodatkowania z metody wyłączenia z progresją na mniej korzystną metodę proporcjonalnego zaliczenia. Wprowadzenie tej metody nastąpiło w oparciu o „milczące przyjęcie” Nowej Zelandii, gdyż Nowa Zelandii nie zgłosiła żadnych zastrzeżeń do propozycji Polski w ww. oparciu o treść normatywną art. 14 ust 3 Umowy między Rzecząpospolitą Polską a Nową Zelandią w sprawie unikania podwójnego opodatkowania i zapobiegania uchylaniu się od opodatkowania w zakresie podatków od dochodu, podpisanej w Warszawie dnia r.: „wynagrodzenie otrzymywane za pracę najemną, wykonywaną na pokładzie statku morskiego lub statku powietrznego eksploatowanego w transporcie międzynarodowym przez osobę mającą miejsce zamieszkania lub siedzibę w Umawiającym się Państwie, może być opodatkowane w tym Państwie.” Dotychczas zgodnie z art. 21 ust. 2a ww. Umowy: „jeżeli osoba mająca miejsce zamieszkania lub siedzibę w Polsce osiąga dochód, który stosownie do postanowień niniejszej Umowy, podlegają opodatkowaniu w Nowej Zelandii, to Polska, z uwzględnieniem postanowień punktu b), wyłączy taki dochód od opodatkowania; Polska, przy obliczaniu podatku należnego od pozostałego dochodu tej osoby zastosuje stawkę podatku, jaka byłaby właściwa, gdyby wyłączony dochód nie był wyłączony” – zastosowanie ma do końca 2018 roku korzystna dla marynarzy metoda wyłączenia z kolei kwestię eliminacji podwójnego opodatkowania, od roku, będzie regulowała Konwencja MLI – czyli zastosowanie znajdzie metoda odliczenia proporcjonalnego, która zdecydowanie zmieni sytuację podatkową polskich marynarzy uzyskujących przychody z tytułu pracy najemnej na statkach eksploatowanych przez nowozelandzkiego obowiązku podatkowego w Polsce Obowiązek podatkowy w Polsce powstaje w przypadku uzyskania dochodów z pracy na statku eksploatowanym w transporcie międzynarodowym przez przedsiębiorstwo z faktycznym zarządem między innymi w Norwegii, Singapurze, Arabii Saudyjskiej, Katarze, Egipcie, Australii, Brazylii oraz innych państwach, gdzie zastosowanie znajduje metoda proporcjonalnego odliczenia – od roku także w przypadku Nowej Zelandii. Fakt zastosowania metody proporcjonalnego odliczenia i jednocześnie brak umieszczenia danego państwa na liście rajów podatkowych uprawnia każdego marynarza do zastosowania tzw. ulgi abolicyjnej przewidzianej w art. 27g ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Z uwagi na powyższe Nowa Zelandia również będzie „dodana” do listy Państw objętych ulgą abolicyjną w pracy w ww. modelu zatrudnienia wiązać się będzie z koniecznością comiesięcznego uiszczenia zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych oraz z koniecznością rozliczenia danego roku w zeznaniu rocznym. Jeżeli podatnik nie będzie chciał opłacać zaliczek z na poczet PIT, z uwagi na fakt zastosowania tzw. ulgi abolicyjnej, będzie miał możliwość złożenia wniosku o ograniczenie poboru zaliczek na podatek na podstawie art. 2 § 2a ustawy Ordynacja o ograniczenie poboru zaliczek w przypadku Nowej Zelandii w 2019 rokuOd roku w przypadku pracy marynarza na rzecz przedsiębiorstwa z faktycznym zarządem w Nowej Zelandii jedną z najważniejszych kwestii dla marynarza, posiadającego polską rezydencję podatkową, będzie ustalenie terminu złożenia ww. wniosku o ograniczenie poboru zaliczek. Wniosek należy złożyć przed terminem płatności pierwszej zaliczki na podatek, a mianowicie:1. albo do 20 kolejnego miesiąca po uzyskaniu przychodu (przelewu);2. albo do 20 kolejnego miesiąca po powrocie do pierwszą znajdzie zastosowanie, gdy w momencie wpływu pensji na rachunek bankowy marynarz będzie pozostawał w domu. Natomiast jeżeli w trakcie wypłaty pierwszej pensji marynarz będzie zamustrowany na statku termin płatności pierwszej zaliczki minie w terminie wskazanym w punkcie drugim. W zakresie dokumentów i uzasadnienia wniosku o ograniczenie poboru zaliczek na podatek w celu zabezpieczenia swojej sytuacji podatkowej rekomenduje się skorzystanie z pomocy profesjonalnego pełnomocnika posiadającego uprawnienia radcy prawnego lub doradcy podatkowego, gdyż w wielu przypadkach organy podatkowe w Polsce bezzasadnie utrudniają podatnikom uzyskanie pozytywnej decyzji w zakresie ograniczenia poboru zaliczek. Zeznanie podatkowe w Polsce za rok 2019 w przypadku dochodów z Nowej ZelandiiZeznanie podatkowe za rok 2019 w przypadku Nowej Zelandii, będzie trzeba złożyć do 30 kwietnia roku następującego po roku podatkowym, w którym powstał obowiązek podatkowy (nowe regulacje dotyczące Nowej Zelandii) tj. do 30 kwietnia 2020 roku. Warto podkreślić, iż taki obowiązek powstaje również w sytuacji, gdy marynarz nie będzie uzyskiwał przychodów z innych źródeł tylko z Nowej Zelandii. Marynarze, zatrudnieni na statkach zarządzanych przez przedsiębiorstwa z faktycznym zarządem usytuowanym w Nowej Zelandii muszą pamiętać, o kilku kwestiach przy rozliczeniu rocznym za rok 2019:1) Jeżeli marynarze uzyskają jedynie dochód związany z pracą dla ww. przedsiębiorstwa to kwota ulgi abolicyjnej przysługującej do odliczenia będzie równa kwocie wyliczonego podatku do zapłaty, co doprowadzi do „wyzerowania” zobowiązania podatkowego w Natomiast w sytuacji, w której marynarz oprócz ww. dochodów uzyska dochód z pracy na statku eksploatowanym w transporcie międzynarodowym przez przedsiębiorstwo z faktycznym zarządem w Państwie gdzie zastosowanie znajduje metoda wyłączenia z progresją – dochód ten nie będzie podlegał opodatkowaniu w Polsce, ale będzie miał wpływ na wysokość stopy procentowej mającej zastosowanie do dochodu z Nowej Zelandii co finalnie, po odliczeniu ulgi abolicyjnej, skutkuje zapłatą różnicy wyliczonego podatku w Polsce. PodsumowanieMarynarze posiadający polską rezydencję podatkową, którzy wykonują pracę najemną na statkach eksploatowanych przez przedsiębiorstwa z faktycznym zarządem w Nowej Zelandii muszą przygotować się do niekorzystnej dla nich zmiany, od roku, metody unikania podwójnego opodatkowania tj. z metody wyłączenia z progresją na metodę proporcjonalnego zaliczenia. Jeżeli przepisy ustawy o PIT nie ulegną w międzyczasie zmianie ww. marynarzom będzie przysługiwało prawo do ulgi abolicyjnej. Z uwagi na powyższe, wszystkim marynarzom zatrudnionym w ww. modelu rekomendujemy w roku 2018 analizę sytuacji podatkowej lat 2012-2018 oraz skorzystanie z pomocy profesjonalnego pełnomocnika w 2019 roku, gdy organy podatkowe zaczną weryfikować składane przez marynarzy dokumenty w kontekście postępowania w zakresie ograniczenia poboru zaliczek. Trudno określić jakie tendencje interpretacyjne pojawią się w tym zakresie w roku Prawny Mateusz RomowiczWięcej informacji znajdą Państwo na stronie
Zakładanie firmy w Nowej Zelandii, a czas rejestracji. Maksymalny czas zakładania spółki to 20 dni. Rejestracja spółki w Nowej Zelandii odbywa się etapowo. Cała procedura rozpoczyna się z momentem rezerwacji nazwy spółki w rejestrze spółek. Kolejnym krokiem jest złożenie wniosku o rejestracje spółki i od tego momentu liczony
W Nowej Zelandii doszło do sytuacji w której główne stanowiska w polityce krajowej pełnią kobiety. Gubernatorem Generalnym jest Patsy Reddy, prawniczka rekomendowana na ten urząd jeszcze przez premiera Johna Key z Partii Narodowej, ale nie będąc nigdy działaczem partyjnym. Znaną szerzej na świecie jest nowozelandzka premier i politolog Jacinda Ardern z Partii Pracy, a obecne po zawirowaniach politycznych w Partii Narodowej, która jest w opozycji, liderką partii została Judith Collins, prawniczka. Dodajmy jeszcze do tego Helen Winkelmann, która jest Naczelnym Sędzią Nowej Zelandii i właściwie to wszystkie naczelne stanowiska, które wpadły w kobiece ręce. Czy Nowa Zelandia jest kobietą? Myślę, że wiele osób pokładało nadzieje w Judith Collins na odbicie Nowej Zelandii z rąk lewicy. Odebranie sterów rządu w zbliżających się wrześniowych wyborach przez Judith jest możliwe, aczkolwiek mniej prawdopodobne niż kontynuacja rządów Partii Pracy. Niezwykle popularna w kraju i na świecie Jacinda Ardern jest po prostu "nowym dzieckiem" polityki i choć aktywistką laburzystowską pozostaje od chyba 17 roku życia, to nadal jej wizerunek nie wyczerpał swoich pokładów świeżości dla opinii publicznej. Niemniej, nie można wykluczyć niespodzianek. Podobnie zresztą było w 2017 r., kiedy Partia Narodowa choć wygrała wybory, to przegrała władzę, bo nie potrafiła stworzyć koalicji z mniejszymi ugrupowaniami. Być może Partia Narodowa, choć przegra z Partią Pracy wybory, to wygra władzę? Tym bardziej, że na linii obecnych koalicjantów Najpierw Nowa Zelandia Winstrona Petersa i Partią Pracy Jasindy Ardern strasznie trzeszczy. Można zakładać, że Judith Collins posiada większe zdolności negocjacyjne i ma o wiele lepszy odbiór społeczny, aniżeli jej poprzednicy będący liderami Partii Narodowej. Spośród osób z którymi rozmawiałem w Nowej Zelandii, entuzjazm stojący za pomysłem przejęcia sterów partii przez Judith Collins był naprawdę ogromny już w 2018 r., kiedy jasno się stawało, że Simon Bridges raczej nie dotrzyma kroku Jacindzie Ardern w najbliższym wyścigu wyborczym. Szykuje się bardzo emocjonujące starcie, bowiem Jacinda Ardern będzie musiała stanąć przeciwko cenionej i szanowanej Judith Collins, która na pewno jest mniej wygodnym przeciwnikiem aniżeli jakikolwiek mężczyzna z Partii Narodowej.
Վըኙе ሗкреտቭሜЩխճистиሁа оգከдጴнመ
Пաсрαх μащቤμ ζэμедιςΩзωዤ оծεкепр
ሷոщаснуթ ջիպуኤуςижዴՕձևчጯδጫሤо ጭуνեծа
Խտеյу վιρጃքըሴэАጸուва чυሻуዡюձοз է

Religią dominującą w Nowej Zelandii jest chrześcijaństwo (ok. 45 proc.), natomiast blisko połowa społeczeństwa jest ateistami. Nowa Zelandia – podział administracyjny i ustrój

O pierwszym miesiącu w Nowej Zelandii możecie przeczytać w tym poście. Teraz czas na luty i marzec. Trochę się działo, udało się nam znaleźć pracę, zmienić miejsce zamieszkania, a potem niestety ową pracę stracić… Ale po kolei! Zacznijmy w miejscu, w którym zakończyłam poprzedniego posta. Oboje nie mogliśmy znaleźć pracy w Hamilton. Co prawda szukaliśmy jej dopiero 2 tygodnie, ale zupełny brak odzewu sprawiał, że sytuacja stawała się coraz bardziej napięta. Gdyby to się tyczyło tylko mnie, to brak zaproszeń na rozmowy kwalifikacyjne, można by usprawiedliwić brakiem nowozelandzkiego doświadczenia. Tylko, że Andy’ego telefon również milczał, a on jest Kiwi, z CV pełnym w nowozelandzkie prace… AHA! Oboje dostaliśmy ofertę pracy w KFC, ale zaproponowali tylko 3 dni tygodniowo (piątek-niedziela) i nocne godziny pracy…. Czas było sięgnąć po ostatnie koło ratunkowe, czyli szukanie fachu typowo backpacker’skiego – hotele, sady, farmy itp. Taka praca zawsze mi się marzyła w Nowej Zelandii, bo większość blogerów, których obserwowałam, właśnie tak pracowało. Brzmiało jak przygoda. Znaleźliśmy ogłoszenie, że szukają pary lub dwóch osób, do pracy w pensjonacie/hotelu w pobliżu Tongariro National Park (wulkany itp). Szybko wysłaliśmy im nasze CV, a potem od razu zadzwoniliśmy pod podany numer. Jeżeli chodzi o backpacker’skie prace, to trzeba działać dosyć szybko, bo chętnych ludzi jest od groma. Jest to bardzo popularna forma zarobku dla osób z working holiday visa, którzy zarabiają na podróże. Udało się dodzwonić od razu. Po 10 minutach rozmowy dostaliśmy pracę. Zaczynamy za tydzień. Żadnej rozmowy na Skype, nic. Wszystko dzięki temu, że Andy jest Kiwi, więc postanowili nam zaufać. NO W KOŃCU COŚ SIĘ UDAŁO! Ja ucieszyłam się podwójnie, bo udało się w końcu znaleźć robotę i wyjeżdżaliśmy z Hamilton, które muszę przyznać, nie do końca polubiłam… Trochę o Hamilton… Hamilton nadaje się na idealny przykład definicji – miasto dziura. Niby dosyć spore, niby trochę osób tam mieszka, ale jeżeli nie masz tam rodziny/znajomych/pracy, to raczej się tam nie przyjeżdża, bo nie ma po co. Pomimo tego, że Hamilton znajduje się po drodze, do wielu popularnych turystycznie miejsc, to niewielu podróżników się tu zatrzymuje. Dlaczego? Bo nic tu nie ma. To miasto nawet nie jest ładne. Gdy będąc jeszcze w Polsce, chciałam zobaczyć, jak wyglądają jego ulice, to nie dowiedziałam się zbyt wiele, bo większość zdjęć było z lotu ptaka. Dlaczego? No bo co tu fotografować, skoro nic tu nie ma xD. W Hamilton mieszka około 170 tysięcy ludzi. To nie jest zbyt wiele, zwłaszcza, że jest to czwarte największe miasto w Nowej Zelandii. Taki jest klimat Nowej Zelki, miasta są trochę słabe, ale przecież nie one są tutaj najważniejsze, bo NATURA POWALA NA KOLANA. Podejrzewam, że Hamilton nie przypadło mi do gustu, bo nie mieliśmy dobrego startu. Pierwsze miejsce jakie tam zobaczyłam, to była dzielnica, po której wszędzie walały się śmieci (dzielnica, w której mieliśmy mieszkać z resztą). Niektóre osiedla w Nowej Zelandii, nie mają zewnętrznych koszy na śmieci. W dniu wywozu śmieci (lub dzień przed), ludzie wystawiają worki przed dom i tyle. Odpady segregowane umieszcza się w dość małym, plastikowym pojemniku. Wystarczy, że ktoś źle zawiąże worek i wiele nie potrzeba, aby śmieci zamiast w worku, znajdowały się na ulicy. Tak to właśnie tam wyglądało, bardzo niechlujnie. Ale też muszę przyznać, że nasza dzielnia, nie należała do najlepszych (mieszkaliśmy obok uniwerku). Więc może dlatego taki pomysł wywozu śmieci, nie był najlepszym rozwiązaniem xD. Ale nie jest tak źle! Hamilton ma jednak też fajne miejscówki. Przez środek miasta przepływa rzeka Waikato, obszar w centrum wokół wody jest pięknie, zielono zagospodarowany. Super miejscem, które uważam, że powinno znajdować się na listach miejsc do odwiedzenia przez podróżujących przez Nową Zelandię, jest Hamilton Gardens. Ogrody może nie brzmią za ciekawie, ale te są super! HG składa się z wielu małych ogrodów, w różnych stylach np. egipski, włoski, czy surrealistyczny. Wstęp jest za darmo, a nieopodal znajduje się jeszcze piękny, różany park Roger Rose Garden (też za darmoszkę). Processed with MOLDIV CZAS DO PRACY! Do miejsca naszej nowej pracy mieliśmy jakieś 200km. Przeprowadziliśmy się do wioski National Park, najwyżej położonej miejscowości na północnej wyspie. Miejsce typowo turystyczne, sporo hotelików i pokoi do wynajęcia. Wioska posiadała dwa sklepy (w tym jeden z prawie pustymi półkami), stację benzynową ze sporą cenową przebitką, dwie kafejki (nie licząc hotelowych), 1 bar, mini golf i ścianę wspinaczkową. Najbliższa miejscowość była oddalona o 35 km. Do dużego miasta mieliśmy 100 kilosów. Mieszkaliśmy pośrodku niczego. Ale blisko pięknych miejscówek. Z naszej wioski widzieliśmy dwa wulkany, w tym Górę Przeznaczenia – Mt. Doom znaną z Władcy Pierścieni. Lokum mieliśmy zapewnione przez pracodawców, kosztowało nas 60 dolców/tydzień za osobę. Mieszkaliśmy w małej chatce na tyłach pensjonatu. Izolacja była jeszcze gorsza, niż w poprzednim naszym lokum. Tutaj noce były naprawdę zimne, więc zimna toaleta z rana, nie była najprzyjemniejszym doświadczeniem :P. Wraz z lokum mieliśmy zapewnione śniadania i lunch. Gdy odwiedzały nas wycieczki szkolne, mieliśmy również obfite kolacje. Idealne miejsce do zaoszczędzenia kasy. Jedzenia praktycznie nie musieliśmy kupować, a kasy też nie przetracaliśmy na głupoty, bo nie było gdzie 😛 . Wraz z nami pracowały jeszcze dwie osoby – chłopak z Francji i dziewczyna z Czech. Oboje na nowozelandzkiej working holiday visa. Praca typowo hotelowa – sprzątanie, przygotowywanie pokoi, recepcja, obsługa gości, kelnerowanie, pomoc na kuchni i tak dalej i tak dalej. Mieliśmy spoko ekipę, więc było naprawdę fajnie. W wolnym czasie jeździliśmy po okolicach albo wspinaliśmy się na ściance wspinaczkowej. Zagraciały pokój ze sprzętem narciarskim, przekształciliśmy w tzw. “cool kids room”, czyli miejsce, w którym spędzaliśmy czas z naszymi współpracownikami – filmy, gry itp. Było naprawdę super. A jak jest super, to musi w końcu coś się stać… STAŁ SIĘ KORONAWIRUS Świat szalał, zamykał się, z mediów dochodziły ciągle niepokojące informacje na temat tego co się dzieje w Europie… a w Nowej Zelandii? Spokój. Kiedy w Polsce brakowało papieru toaletowego, my docenialiśmy fakt, że mieszkając na końcu świata, takie rzeczy nas całe szczęście omijają. Do czasu proszę Państwa… do czasu… Właściwie wszystko padło tutaj prawie z dnia na dzień. Gdzieś wcześniej doszły nas informacje, że Nowa Zelandia zamyka granice, ale jakoś nikt do końca nie zastanawiał się co to oznacza… Zamykają? No dobrze – i wszyscy wrócili do normalnego życia. Nowa Zelandia słynie z turystyki. A co oznacza zamknięcie granic? No właśnie. W międzyczasie, pomimo bardzo małej ilości zachorowań (wtedy było chyba niecałe 10 osób), szkoły zaczęły się cykać i rozpoczęło się odwoływanie wycieczek. Od tego momentu wszystko potoczyło się szybko. W poniedziałek ( nasi współpracownicy zostali poinformowani, że niestety za 3 tygodnie będą musieli pożegnać się z pracą, bo ludzie masowo anulują swoje przyjazdy. Dwa dni później, ja z Andym zostaliśmy poinformowani, że niestety również będziemy musieli się pożegnać z pracą, bo rezerwacji jest coraz mniej. W piątek dowiedzieliśmy się, że zamiast jeszcze 3 tygodni pracy, pozostał nam tylko 1 dzień. W sobotę kończymy… Wszystko ruszyło jak lawina i nie ma już żadnych rezerwacji. Właściciele byli totalnie załamani, a to nie była pierwsza taka kryzysowa sytuacja w dziejach ich biznesu. Wcześniej wybuchały wulkany, były przez to przestoje, ale tak ciężkiej do przewidzenia sytuacji jeszcze nie mieli. Nie są nawet pewni, czy przetrwają ten kryzys, bo nie wiedzą ile on potrwa… Co teraz? Pomimo, że straciliśmy pracę, pozwolono nam pozostać w naszym lokum do momentu, aż znajdziemy kolejną pracę. To było bardzo miłe z ich strony. Z Andym postanowiliśmy jednak zatrzymać się u jego Mamy i tam zastanowić się co dalej. W poniedziałek ( przyjechaliśmy na miejsce, dowiadując się, że w za dwa dni nastąpi tzw. lock down. Czyli podobnie jak w Europie, zamknięcie prawie wszystkiego, plus ograniczenie wychodzenia z domu. Ma to póki co potrwać 4 tygodnie. Więc zdaje się, że jesteśmy na ten czas uziemieni. Jedyna dostępna praca, którą moglibyśmy obecnie dostać, gdy wszystko jest pozamykane, to zbieranie owoców. Niestety nie możemy się jej na razie podjąć, bo wszelkie oferty są poza naszym regionem. Nie można za bardzo się przemieszczać pomiędzy regionami, plus bardzo ciężko w takiej sytuacji byłoby coś wynająć, dlatego na razie chyba zostaniemy tutaj. I tak mamy ogromne szczęście, że mamy się gdzie zatrzymać! Oby to wszystko się niebawem skoczyło! ZDROWIA! Tags: KoronawirusNowa ZelandiaPraca w Nowej Zelandii
Przeciętne tygodniowe wynagrodzenie wynosi około 1329 AUD (dolar australijski), co w przeliczeniu na polską walutę daje mniej więcej 4309 zł. Biorąc pod uwagę cały miesiąc, można zarobić aż 12 000 zł. Dla porównania płaca minimalna w Polsce to obecnie 3010 zł brutto (2363 zł netto) na miesiąc. Australijskie uposażenia są Praca Warszawa Kraków Łódź Wrocław Poznań nowa zelandia stanowisko, firma, słowo kluczowe miejscowość, województwo lub kraj Pobierz aplikację Szukaj ofert na mapie Pobierz Olkusz Twój zakres obowiązków, Będziesz zajmował/a się obsługą kontraktów zagranicznych, realizowanych przez firmę na całym świecie!, , Dotychczas pracowaliśmy w takich państwach jak: Czechy, Niemcy, Francja, Finlandia, Hiszpania, Włochy, Izrael,... opublikowana: 26 lipca 2022 Kraków Twój zakres obowiązków, PL, Obecnie pracujemy nad sprzedażą hurtową naszego przewodnika/mapy w modelu B2B do hoteli, apartamentów, kawiarni/restauracji i innych. Szukamy zatem kogoś, kto pomoże nasz rozwijać naszą markę i zwiększać obecność... opublikowana: 13 lipca 2022

5 stycznia 2020, 14:33 Lodowiec Tasmana - największy lodowiec górski spośród kilku lodowców występujących w Nowej Zelandii, "zmienił" kolor na żółć i czerń: Praca w Onecie

Wybory w Nowej Zelandii zwyciężyła z miażdżącą przewagą Partia Pracy, ale to nie jedyne elektryzujące wieści z Wellington. Przy okazji wyborów parlamentarnych odbyło się referendum (17 października) w dwóch sprawach: 1. poparcia dla legalizacji eutanazji; 2. legalizacji posiadania i spożycia marihuany. W kwestii eutanazji Nowozelandczycy opowiedzieli się za umożliwieniem odebrania życia osobom, które znajdują się w stanie agonalnym i żyją w nieludzkim cierpieniu, jeśli od śmierci dzieli je według lekarzy 6 miesięcy lub mniej. Za takim rozwiązaniem zagłosowało 65,87% Nowozelandczyków, a 41% przeciwko - głosowano nad projektem ustawy End of Life Choice Act. Natomiast sprawa gandzi, nie została przez społeczeństwo przyjęta z entuzjazmem, co więcej, progresywni Nowozelandczycy nie zgodzili się na legalizację marihuany i 53,49% z nich zagłosowało przeciwko takiej nowelizacji, a 46,51% za legalizacją narkotyku. Jak te wyniki odnieść do sceny politycznej i obecnej sytuacji? Po pierwsze referendum nie było wiążące. Oznacza to, że nawet temat eutanazji nie musi się znaleźć w systemie prawnym Nowej Zelandii jako dozwolone narzędzie skracania życia. Był to pierwszy na świecie przypadek poddania pod referendum zagadnienia eutanazji. Nowozelandzka premier Jacinda Ardern publicznie przyznała swoje poparcie dla eutanazji oraz wobec legalizacji marihuany. Pani premier w przeszłości paliła marihuanę - trzeba przyznać, że w tym względzie wykazała rzadko spotykaną konsekwencję wśród polityków. Innego zdania na temat marihuany jest były premier Nowej Zelandii, również z Partii Pracy, który zagłosował przeciwko jej legalizacji. W mojej ocenie, należy spodziewać się legalizacji eutanazji oraz dalszych prac nad przekonaniem społeczeństwa do przyjęcia pomysłu legalizacji marihuany.

"Jestem załamany i mam złamane serce. Moja droga koleżanka Trisha zmarła. Razem wzięliśmy udział w siedmiu sezonach 'Ślubu od pierwszego wejrzenia'. Kochała wszystko związane z Nową Zelandią, relacje, All Blacks, Black Caps (drużyny rugby i krykieta z Nowej Zelandii - przyp. red.), francuskie wina i podróże po świecie. Będę

Gratulacje! Jesteś już posiadaczem wizy Working Holiday! Szczęśliwie masz już bilet na drugi koniec świata, ale temat „praca na miejscu” spędza Ci sen z powiek? Dobrze trafiłeś! Zanim zabierzesz się za przekopywanie ogłoszeń, trzeba załatwić kwestię karty sim, żeby można było do potencjalnego pracodawcy zadzwonić. My wybraliśmy sieć 2degrees. Skusiła nas ofertą 30 dniowego pakietu za 19 dolarów, w skład którego wchodzi 90 minut do krajowych sieci, 500MB i nieograniczona ilość smsów. Niestety, 2degrees ma kiepski zasięg w oddalonych od cywilizacji miejscach, takich, jak Glentanner. Jeśli zamierzacie uciec na podobne odludzie, lepszym wyborem będzie zakup karty SIM od sieci Telecom. Najlepiej jednak sprawdzić oferty wszystkich sieci zanim podejmie się decyzję. Najwięksi gracze na rynku to 2degrees, Telecom i Vodafone. Prócz tego jest kilku wirtualnych operatorów, np. Skinny Mobile. Jeśli zamierzasz często się przemieszczać zaopatrz się w kartę SIM od SPARK. Karty można odebrać za darmo na lotniskach, w wypożyczalniach aut, czy w hostelach. W czasie naszych road tripów to właśnie z ich kart sim korzystaliśmy. W wielu miejscach bowiem zlokalizowane są budki telefoniczne (tak, tak klasyczne budki telefoniczne z aparatem telefonicznym w środku), przy których odbierać można darmowe WI-FI od tego właśnie operatora. Gdzie szukać pracy? Pracy najlepiej szukać przez internet. Można nawet próbować przed przylotem. My tak właśnie zrobiliśmy – zaczęliśmy rozsyłać CV będąc jeszcze w Wietnamie. Zaowocowało to pozytywnie zakończoną rozmową kwalifikacyjną na Skype już kilka dni po przylocie do Auckland! Ogłoszeń szukaliśmy wszędzie gdzie się dało. Bardzo przydała się lista stron z ogłoszeniami dostępna stronie Immigration : Work Opportunities. Zdecydowanie najpopularniejszą z nich jest Backpacker Board. Tam ogłoszenia pojawiają się praktycznie codziennie, więc warto trzymać rękę na pulsie. Jeśli tylko podany jest numer telefonu, należy wysłać CV i zaraz potem zadzwonić. Nie ma co czekać na odpowiedź ze strony pracodawcy. Rynek pracy w NZ jest mocno wysycony, zwłaszcza w sektorze prac sezonowych i dorywczych, dostępnych dla posiadaczy wiz Working Holiday. Dla Polaków jest obecnie tylko 100 miejsc rocznie, ale obywatele innych krajów mają ich po kilka tysięcy lub nie mają żadnego limitu. Chętnych na to samo stanowisko może więc być wielu, czyli trzeba działać szybko. Czy trzeba dobrze znać język? Spotkaliśmy się z tym pytaniem już wielokrotnie i odpowiedź jest tylko jedna – tak, trzeba dobrze znać język, żeby znaleźć pracę na rozsądnych warunkach. Ciężko liczyć na powodzenie znając tylko podstawy angielskiego. Trzeba przecież być w stanie zadzwonić do pracodawcy, przejść przez rozmowę kwalifikacyjną, załatwić niezbędne dokumenty, etc. Z kiepską znajomością języka można liczyć na prostą, ciężką pracę fizyczną, najprawdopodobniej za minimalną stawkę. Nie oznacza to jednak, że bez dobrej znajomości języka nie da się przetrwać tych 12-tu miesięcy i nie da się znaleźć pracy. Ale zdecydowanie od poziomu naszej komunikacji zależy komfort życia na miejscu. No właśnie, ile można zarobić? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na tak postawione pytanie. Zależy od tego co się potrafi, chce i lubi robić. Na dzień pisania tego tekstu, minimum, na jakie można liczyć to $ za godzinę pracy (mowa o $ NZ). Mniej nikt nie powinien proponować, bo jest to niezgodne z prawem. Planowane jest podniesie minimum wage do $15-15,50 w kwietniu 2016 r. Praca w czasie świąt narodowych jest płatna 50% więcej. Można oczywiście dostać pracę za wyższą stawkę godzinową, ale na potrzeby wstępnego oszacowania własnych możliwości, najlepiej założyć, że będzie się pracowało za stawkę minimalną. Kwestią dyskusyjną pozostaje ilość godzin w tygodniu. Przed przyjazdem zakładaliśmy, że będziemy chwytać się krótkoterminowych zajęć i pracować po 20-30 godzin tygodniowo za minimalną stawkę. Wystarczy, że pokryjemy z tego koszty życia i podróżowania po Nowej Zelandii. Chcieliśmy po prostu odwiedzić i zobaczyć ten fantastyczny kraj, a nie zbijać kokosy. Jeśli uda się więcej, to świetnie. Jeśli nie, też dobrze, nie dołożymy przynajmniej do całego wyjazdu. Myślę, że dobrze jest wyjść z takiego założenia planując własny przyjazd, żeby uniknąć późniejszych rozczarowań. Na miejscu szybko okazało się, że w najwyższym sezonie trafiały się i tygodnie, kiedy pracowaliśmy po 14 h dziennie. Tak na prawdę z obserwacji wynika, ze wszystko zależy od: branży, rejonu i pory roku. ...a co z tym słynnym zbieraniem kiwi? Owszem, jest taka możliwość. Praca jest praktycznie przez cały rok, zazwyczaj za minimalną stawkę. Można też zbierać winogrona, jabłka i inne owoce. Często wymagane jest posiadanie samochodu, żeby można było dojechać na miejsce pracy. Równie często praca jest w pakiecie z noclegiem w wieloosobowym (6-8) pokoju, w brudnym hostelu, za około $140 tygodniowo (za osobę). Zrezygnowanie z tego noclegu jest równoznaczne ze zrezygnowaniem z pracy. Ponadto wymagane jest zadeklarowanie się na minimum 4-6 tygodni, a za nocleg trzeba wpłacić kaucję, z odzyskaniem której bywają problemy, podobnie, jak z otrzymaniem należnej zapłaty. Sporo takich historii krąży pośród podróżników. Pamiętać trzeba też o tym, że jest to ciężka praca fizyczna w zmiennych warunkach pogodowych. Inaczej mówiąc, cały dzień w deszczu albo w słońcu. Można też trafić na pracę np. przy paczkowaniu owoców. Wtedy jest dach nad głową w trakcie pracy, ale historia z noclegiem pozostaje. Do tego takie miejsca zazwyczaj pracują 24 godziny na dobę, więc jest spora szansa, że trafi się na nocną zmianę. Pieniądze z takiego zajęcia nie wyglądają w rzeczywistości aż tak dobrze, jak na kalkulatorze. My potraktowaliśmy tą opcję jako absolutną ostateczność. Chyba chętniej byśmy poszli do pracy na kilka godzin tygodniowo w zamian za nocleg. Jedynym (sporym) plusem pracy przy kiwi, jest to, że spotyka się mnóstwo innych podróżników. Praca za nocleg i wyżywienie Jest taka opcja, dość dobra dla osób, które cenią sobie niezależność i nie chcą uwiązywać się na cały dzień w jednym miejscu. W końcu praca to nie wszystko. Jest to też dobre wyjście dla kogoś, kto w zasadzie pracować nie planował, ale szuka oszczędności w trakcie swojej podróży. Ofert pracy tego typu jest sporo, wystarczy poszukać pod hasłem WOOFING albo workaway. Zazwyczaj ilość godzin w zamian za nocleg i wyżywienie nie przekracza 2-3 dziennie. Nie zawsze trzeba pracować każdego dnia, czasem tylko kilka dni w tygodniu. Nie zawsze też za noclegiem idzie wyżywienie, czasem jest to sam nocleg. Taką pracę można dostać np. na dużej farmie z krowami czy owcami, gdzie każda para rąk jest w cenie, albo w hostelu, gdzie w zamian za nocleg (najczęściej w pokoju wieloosobowym) sprząta się pokoje, łazienki i toalety. Często też taką pracę oferują pensjonaty z kawiarniami albo restauracjami. Możliwości jest dość dużo, sporo takich ogłoszeń pojawia się na wspomnianej wcześniej stronie Backpacker Board i tam można rozpocząć poszukiwania. Mieszkanie za darmo bez pracy. O co chodzi? Tak, można coś takiego zaaranżować. Jest to dość popularny w tej części świata house sitting. Wygląda to mniej więcej tak: właściciel domu ma 2 psy, 3 koty, wielki ogród i chce wyjechać na parę tygodni na wakacje, np. do Europy. Zamiast płacić komuś za utrzymanie domu w czasie jego nieobecności, zgadza się udostępnić dom podróżnikowi, który w zamian za nakarmienie zwierzaków i podlanie ogrodu zyskuje dach nad głową na kilka tygodni. Obie strony oszczędzają i są zadowolone. Do tego właściciel nie musi się martwić czy ktoś się nie włamie do domu, bo ten nie zostanie pusty. Przy okazji poznaje się sąsiadów, a kto wie co z takich znajomości później wyjdzie. Chcąc skorzystać z takiej opcji trzeba jednak lubić zajmować się zwierzakami, być otwartą na ludzi miłą osobą, która budzi zaufanie i dobrze znać język. W internecie sporo jest portali, które pośredniczą między właścicielami, a osobami chętnymi do zajęcia się ich dobytkiem w zamian za nocleg. Poszukiwania można rozpocząć np. tutaj: Kiwi House Sitters Podobno w Nowej Zelandii jest bardzo drogo? Nie aż tak, jak może się wydawać. Ceny w większości są zbliżone to tych w Anglii, ale często jest też taniej. Planując jednak swój budżet najlepiej założyć identyczny poziom cenowy, jak w Zjednoczonym Królestwie. Miesięczne koszty utrzymania zależą od indywidualnych potrzeb i skłonności do poświęceń. Żeby zobrazować mniej więcej koszty, weźmy za przykład miesiąc życia w Auckland. Naszym zdaniem, jeśli chce się prowadzić w pojedynkę w miarę normalny tryb życia, na miesiąc powinno wystarczyć 4000zł. Przez w miarę normalny tryb życia rozumiemy płacenie za nocleg (pokój w jakiś domu), normalne jedzenie, czyli gotowanie, a nie jakieś tanie konserwy i przetworzone produkty z dolnej półki, wyjście na piwo i kolację do knajpy 2-3 razy w miesiącu, wycieczki po okolicy miasta w weekend (nie każdy), może jakieś wyjście do kina raz czy dwa. Może się jednak zdarzyć, że nasze założenia są zbyt optymistyczne i podana kwota nie wystarczy. Dla pewności lepiej mieć więcej. Najprostsza droga do oszacowania kosztów, to przejrzenie gazetek promocyjnych z supermarketów. To daje jakiś pogląd na to, co można kupić i za ile. Każdy może przejrzeć takie gazetki przed przyjazdem, na stronach internetowych supermarketów, np. New World, Pack’n’Save albo Countdown. W Nowej Zelandii nie ma bowiem Tesco. Przeczytaj też: IRD i konto bankowe – WHV formalności po przylocie Samochód w Nowej Zelandii- jak kupić i sprzedać Jak dostać zwrot podatku w Nowej Zelandii Czym podróżować po Nowej Zelandii Nowa Zelandia: spanie w samochodzie- krótki poradnik Nowa Zelandia: spanie w samochodzie- krótki poradnik Rząd Nowej Zelandii wydał ok spory suma na reklamowaniu swoich usług cyfrowych na całym świecie w celu przyciągnięcia największych talentów i inwestycji kapitału zagranicznego. W 2021 r. 200 największych eksporterów technologii z Nowej Zelandii odnotowało wzrost o 23%, a przychody z tego eksportu wyniosły 13.9 mld USD. Zbliża się gorący turystycznie i wizowo czas w Nowej Zelandii. Już teraz widać, że coraz więcej osób przylatuje do Auckland, aby zobaczyć piękną nowozelandzką naturę, a czasami przy okazji również popracować przez kilka miesięcy w ramach Working Holiday Visa. W związku z tym, również liczba maili od Was z pytaniami się zwiększa. Bardzo nas to cieszy, bo lubimy być z naszymi Czytelnikami w kontakcie i zawsze staramy się Wam pomóc 🙂 Prawda jednak jest taka, że na część pytań odpowiedzi możecie znaleźć na blogu, między innymi w dziale Porady i Życie. A inne pytania często się powtarzają, dlatego postanowiliśmy zrobić małą serię wpisów, w których przytoczymy kilka pytań z Waszym maili wraz z naszymi odpowiedziami. Mamy nadzieję, że nasze odpowiedzi chociaż trochę Wam pomogą (dajcie znać w komentarzach). Oczywiście, jeśli jakieś Wasze pytanie zostało bez odpowiedzi, to piszcie do nas śmiało! 🙂 Zaczynamy od pytań dotyczących pracy w Nowej Zelandii. Na ile pracodawcy są chętni, żeby sponsorować wizę programistom? Tobie się udało znaleźć pracę z Polski – to raczej wyjątek, czy generalnie po kilu(nastu/dziesięciu) próbach powinno się udać? Tego nie wiemy. My wychodziliśmy z założenia, że sami zasponsorujemy sobie wizę i relokację, więc nawet nie braliśmy tego pod uwagę. Ale ponieważ generalnie znalezienie pracy nie było takie łatwe (jak np. byłoby w Polsce), więc raczej wątpię, czy jest taka opcja, Dodatkowo: część pracodawców chce, aby pojawić się u nich na miejscu na ostatni etap rozmowy (oczywiście bez zwrotów kosztów podróży) – ja takie oferty od razu odrzucałem. Dodatkowo, część agencji rekruterskich, z którymi rozmawiałem mówiła mi, że powinienem na starcie oczekiwać mniejszych zarobków jeśli przyjeżdżam z zagranicy, niż gdybym ubiegał się o pracę na miejscu – na szczęście firma, który mnie zatrudniła miała inne zdanie na ten temat 🙂 W Polsce generalnie ponad 50% ofert trafia do portali/agencji rekrutacyjnych, reszta przez polecenia itp. Jak to wygląda w NZ? Czy tam większość ofert jest osiągalnych przez net, czy warto mieć kogoś znajomego na miejscu? Myślę, że zawsze jest łatwiej znać kogoś kto może Cię polecić. U mnie w pracy mamy system poleceń. Ale szczerze mówiąc to nie wiem jaki ma to wpływ na późniejszą rekrutację. Ja znajomego w IT żadnego nie miałem, więc nie brałem tej opcji pod uwagę. Swoją pracę znalazłem przez firmę rekruterską – najpierw to ona robiła mi test, żeby sprawdzić, czy w ogóle jest sens mnie gdzieś zgłaszać, a później jeszcze była rekrutacja w samej firmie, do której aplikowałem. Jak się zgłaszałem na oferty dostępne na to zdecydowana większość z nich to były oferty z agencji, więc musiałbyś się przygotować, że najpierw z nimi musiałbyś odbyć rozmowę. Czy potrzebny był IELTS żeby dostać wizę? Jeśli przez IELTS rozumiesz certyfikat z angielskiego, to w naszym przypadku tego nie wymagali. Z wnioskiem o wizę wysyłaliśmy nasze dyplomy ze studiów, w których była wysłana ocena z angielskiego. Dodatkowo ja wysyłałem certyfikat CPE. Nie wiem, czy to było konieczne, abyśmy dostali wizę, ale woleliśmy wysłać za dużo dokumentów niż za mało. Na stronie rządowej chyba piszą, że jakiś certyfikat jest potrzebny, ale nie wiem, czy ten warunek obowiązuje jeśli masz konkretną ofertę pracy w NZ. W jaki sposób Nowozelandczycy podchodzą do obcokrajowców posługujących się angielskim? W razie problemów przychylnie pomagają wyjaśnić pewnie rzeczy, dążą do porozumienia, czy są oburzeni, że nie władasz jak native i niechętnie chcą wyjaśniać lub powiedzieć w zrozumiały sposób? Z językiem nie ma żadnego problemu. Tutaj (szczególnie w Auckland) jest sporo obcokrajowców (ja w swoim zespole na 8 osób mam tylko jednego rodowitego Nowozelandczyka, poza tym 1 Japonkę, 2 Chińczyków, 1 Hindusa, 1 Polaka, 1 chłopaka z Hong Kongu + ja). Gorzej jest czasami w drugą stronę – Nowozelandczycy mają charakterystyczny akcent i przez pierwsze kilka chwil może być ciężko ich zrozumieć. Na szczęście człowiek szybko się do tego przyzwyczaja. Chciałbym przenieść się do NZ docelowo w 2018 r. Jestem z wykształcenia mgr ekonomii, pedagogiem a obecnie kończe studia inżynierskie na wydziale elektrotechniki ( ten zawód znajduje się na liście zawodów poszukiwanych w NZ). Czy znajdę w NZ pracę? Z byciem nauczycielem może być problem. Nie sprawdzaliśmy tego empirycznie na własnej skórze, ale z tego co kojarzę, to w NZ nie zawsze uznają nasze europejskie kwalifikacje pedagogiczne i czasami trzeb robić dodatkowe kursu/studia na miejscu, aby zdobyć możliwość pracy jako nauczyciel. Jakie są szanse na znalezienie pracy szukając jej jeszcze w kraju – oczywiście według Ciebie ? Ciężko powiedzieć. Ja szukałem pracy na stanowisku programisty. Miałem kilka lat doświadczenia w różnych projektach, a gdy szukałem pracy to pracowałem na stanowisku lidera zespołu. Otrzymanie oferty zajęło mi jakieś półtora, może dwa miesiące. Przy czym szacuję, że w Polsce potrzebowałbym na to jakiś tydzień, maksymalnie dwa. Spora liczba firm w ogóle nie odpisała na moje zgłoszenia, część pisała, że nie są zainteresowani kandydatami spoza NZ, inni chcieli żebym pojawił się na ostatni etap rozmowy u nich w biurze. Mojego znajomego znalazła sama nowozelandzka firma i zaproponowali mu przeprowadzkę. Ale w tym wypadku ten znajomy ma umiejętności rzadko spotykane na rynku pracy po prostu. W skrócie: zależy od branży i doświadczenia. Na Twoim miejscu obserwowałbym rynek ofert pracy na oraz I jak już zdecydujecie, że “czas się zbliża” to zacząłbym wysyłać aplikacje, żeby zobaczyć jaki będzie odzew. Czy Nowozelandczycy w ogóle chętnie zatrudniają Europejczyków? Generalnie chętnie zatrudniają tutaj ludzi spoza NZ, nieważne, czy z Europy, czy z Indii, czy Ameryki Południowej. Jeśli masz dobre kwalifikacje, to masz zawsze szanse. Problemem czasami jest tzw kiwi experience, czyli doświadczenie na nowozelandzkim rynku pracy, które zdecydowanie pomaga znaleźć pracę. Zresztą jak to nam kiedyś taksówkarz powiedzieł: “w NZ ludzie są zbyt wyluzowani i leniwi, aby być rasistami” 🙂 Czy w NZ istnieją jakieś biura pośrednictwa pracy, z którymi można się skontaktować jeszcze z Polski ? Działają tutaj agencje rekrutacyjne, które mogą pomóc. Ja swoją ofertę dostałem właśnie poprzez współpracę z jedną z agencji. Zresztą sporo ofert pracy jest wystawiana właśnie przez takie agencje, które pośredniczą w szukaniu pracy. Czy doświadczenie zawodowe z Anglii ma w NZ jakieś znaczenie? Myślę, że jest plusem, bo daje potwierdzenie, że znasz dobrze język angielski. Poza tym nie ma to większego znaczenia, liczą się tutaj konkretne umiejętności. Czy NZ polecacie również osobie, która przyleci sama i ma zamiar zostać tam na jakieś czas (rok, dwa?) Jasne! Myślę, że może to być świetna przygoda i ciekawe doświadczenie. Trzeba jednak być dość otwartym na nowe kontakty, bo jednak będzie się tysiące kilometrów od rodziny i znajomych, a odezwać się do kogoś trzeba od czasu do czasu dla zdrowia psychicznego 😉 No i jest jeszcze jedno zagrożenie – jak sie spodoba to można zapragnąć zostać tutaj dłużej! Z jednej z agencji rekrutacyjnych dostalem informacje ze lepiej jak mam cala dokumentacje gotowa zawczasu – orientuejsz sie ile czasu trwa otrzymanie wizy w przypadku jak masz przygotowane wszystkie niezbedene dokumenty wraz z umowa o prace ? Oczywiście, że lepiej mieć dokumenty przygotowane, ale niektóre z nich mają „okres ważności”, np. badania lekarskie ważne są chyba tylko kilka miesięcy, zaświadczenie o niekaralności pewnie podobnie. My załatwialiśmy wszystko jak dostałem ofertę pracy. Do momentu otrzymania wizy zajęło nam to jakieś 3-4 tygodnie (w tym samo czekanie na wizę to jakeiś 2 tygodnie były, a najdłużej zajęły badania lekarskie, bo musieliśmy jechać do Wwy i dodatkowo były z tym małe przeboje). To co się da i co nie ma „terminu ważności” to załatwcie wcześniej, z resztą bym się wstrzymał.
1. Nie wiem, jakie miasto Cie interesuje, ale jesli chodzi o szkoly jezyka Polskiego w Brisbane, to jest tylko szkola weekendowa. 2. Mi sie udalo :) Jest to moja pierwsza praca w tym zawodzie wiec moze to tylko 'Beginner's luck', ale jestem zywym przykladem na to, ze mozna :) Szkol jest masa, chetnych studentow rowniez.
Jak podaje agencja Kyodo, sezonowo skorygowane dane ujawniły wczesne skutki gospodarcze epidemii koronawirusa, na którą władze Nowej Zelandii zareagowały wprowadzeniem ogólnokrajowej kwarantanny i surowego zakazu podróżowania, i zapoczątkowały w kraju techniczną recesję z gorszymi prognozami na kwartał kwiecień-czerwiec. Według nowozelandzkiego urzędu statystycznego Stats NZ spadek PKB w okresie styczeń-marzec br. był największy od tego samego kwartału w 1991 roku. "Spadek o 1,6 proc. przekroczył kwartalne spadki w czasie światowego kryzysu finansowego" z lat 2008-2009 - ocenił starszy menedżer Stats NZ Paul Pascoe. "Jest to największy kwartalny spadek od 2,4-proc. spadku w okresie styczeń-marzec 1991 roku" - dodał. W celu opanowania epidemii koronawirusa pod koniec marca br. cały kraj został objęty kwarantanną na prawie pięć tygodni, co zmusiło wszystkie firmy prowadzące działalność, która nie jest niezbędna do życia, do zamknięcia. Według Stats NZ największego zmniejszenia aktywności gospodarczej doświadczył sektor usług, stanowiący prawie połowę całkowitego spadku PKB. Kryzys związany z koronawirusem poważnie dotknął też branżę hotelarską, budowlaną, transportową, pocztową i magazynową. Jednak Stats NZ zastrzegł, że dane za I kwartał obejmowały jedynie aktywność gospodarczą przez pierwsze sześć dni kwarantanny, a pełne skutki zamknięcia będą widoczne w II kwartale. Wszystkie ograniczenia, z wyjątkiem zakazu wjazdu cudzoziemców do Nowej Zelandii, zostały zniesione 8 czerwca. Nowej Zelandii udało się opanować rozprzestrzenianie się koronawirusa, z zaledwie trzema nowymi przypadkami zarejestrowanymi w okresie ponad trzech ostatnich tygodni, przy czym wszystkie dotyczyły osób, które wróciły z zagranicy. W sumie od wybuchu epidemii w Nowej Zelandii potwierdzono 1507 przypadków zakażenia koronawirusem, 22 zakażone osoby zmarły.
Kiedy w Polsce jest lato, to u nich jest zima; jeżeli mamy wiosnę to w Nowej Zelandii jest jesień i tak dalej i tak dalej. Oznacza to, że chcąc trafić na najlepszą pogodę, najlepiej do Nowej Zelandii wybrać się pomiędzy listopadem a marcem/kwietniem. Wtedy panują tam najwyższe temperatury i aura jest najbardziej łaskawa.
Rzuć wszystko i... leć do Nowej Zelandii. Teraz to możliwe. Nowa Zelandia rozpoczęła nową ofensywę w intensywnych poszukiwaniach pracowników. Rząd gwarantuje opłacenie przelotu i zakwaterowania podczas procesu rekrutacyjnego. Rano rozmowa, po południu plażowanie. Są jacyś chętni? Miejsce kojarzone z ekranizacją "Władcy Pierścieni" i "Hobbita" zachwyca krajobrazami i warunkami pracy. Program "Looksee Wellington" ma sprawić, że ludzie zamienią podziw w czyny i zdecydują się odwiedzić wyspiarski kraj. Wszystko na koszt Nowej państwa Wellington to centrum innowacji i nowych technologii w regionie. Miasto okrzyknięto nową wersją Doliny Krzemowej, określając je mianem "Silicon Welly". Przemysł technologiczny rozwija się prężnie, ale cierpi na niedobór rąk do pracy. Na wagę złota są specjaliści po studiach technicznych. Nowa Zelandia zaprasza programistów, dyrektorów kreatywnych, ramach "Looksee Wellington" 100 szczęśliwców spędzi w Nowej Zelandii kilka majowych dni, gdzie będzie uczestniczyć w rozmowach rekrutacyjnych, badaniach i poznawać walory kraju. Program potrwa 4 dni, od 8 do 11 maja 2017 wzięcia udziału w programie wymagana jest rejestracja, stworzenie profilu na platformie, dołączenie CV i udzielenie odpowiedzi na kilka pytań. Kandydaci mają czas do 20 maja. Ocena aplikacji należy do pracodawców, którzy dokonają selekcji. Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZETPodczas gdy w Europie rozwijają się silne nastroje antyimigranckie, Nowa Zelandia wita przybyszów z otwartymi ramionami. Nikt nie boi się o miejsce pracy - problem jest odwrotny. Państwo cierpi na niedobór pracowników, szczególnie z technicznymi umiejętnościami. Specjaliści są niezbędni do dalszego rozwoju nowych technologii w Wellington. Tylko w 2015 r. do Nowej Zelandii, gdzie mieszka 4,5 mln osób, przeprowadziło się blisko 70 tys. imigrantów. Huffington Post/KM
W Nowej Zelandii ich system edukacji został podzielony na model trójstopniowy – szkoły podstawowe i średnie, szkoły średnie (licea) i uczelnie wyższe. Bez zbędnych ceregieli zobaczmy tanie uniwersytety w Nowej Zelandii. Tanie uniwersytety w Nowej Zelandii. Oto uniwersytety, które są niedrogie w Nowej Zelandii: 1. Uniwersytet Waikato:
Dr Joanna Siekiera; Fot. zbiory prywatne Rodziny zmarłych w Nowej Zelandii często nie potrafią zawrzeć porozumienia z władzami w sprawie pochówku. Wówczas to angażowane są służby porządkowe, a sprawa niejednokrotnie ma swoje zakończenie w sądzie rejonowym. Temat ten zyskał na znaczeniu wraz z większą świadomością społeczeństwa obywatelskiego i szerszymi możliwościami kontaktu z państwem - pisze dr Joanna Siekiera z Wydziału Prawa Uniwersytetu w nowozelandzkie to hybryda zwyczajowych i religijnych norm pochodzących od rdzennej mniejszości maoryskiej i brytyjskiego systemu prawa precedensowego. Należy podkreślić, że zwyczajowe prawo Maorysów (tikanga) posiada de iure pozycję normy o charakterze ius cogens. Wszelkie orzeczenia sądów i trybunałów czy akty parlamentu w Wellington lub czynności administracyjne powinny być podejmowane zgodnie z tikanga. Dotyczy to również prawa cywilnego, w tym pochówku. Ryc. 1 Herb Nowej Zelandii od 1956 r. (wersja aktualizująca herb powstały w 1911r.) Prawo Nowej Zelandii charakteryzuje się naprzemiennym przenikaniem porządków i tradycji prawnych: ustawowej, spisanej przez ludność pochodzenia europejskiego oraz zwyczajowej, przekazywanej ustnie przez autochtonów – Maorysów. Pierwszy zbiór norm, a zatem te przepisy, które powstały w ramach narzuconego kolonialnego systemu common law, należy podzielić na pochodzące od dwóch państw: 1) Imperium Brytyjskiego, jeszcze za czasów, gdy Aotearoa (Oficjalna nazwa Nowej Zelandii w drugim języku urzędowym, tj. maoryskim, oznacza ‘Kraina Długiej Białej Chmury’) stanowiła brytyjską kolonię, a później dominium; 2) Nowej Zelandii – odkąd rząd w Wellington zyskał suwerenną możliwość ustanawiania własnego prawa niezależnego od aktów przyjmowanych przez parlament w Londynie (w 1947r.). Drugim elementem nowozelandzkiego porządku prawnego jest tikanga – maoryskie prawo zwyczajowe. Plemiona Maorysów opracowały płynnie funkcjonujący system sprawowania władzy, struktur cywilnych oraz przyjętych i zaakceptowanych zwyczajów na długo przed najazdem Brytyjczyków w XIX w. Te normy prawne regulowały szereg ważnych zagadnień w życiu codziennym ludności. Były to kwestie związane z handlem i prawem do ziemi, prawo rodzinne, pokojowe rozwiązywanie konfliktów czy ochrona środowiska, będącego wszak, zgodnie z wierzeniami, istotowo złączonym z ludźmi. Prawo zwyczajowe Maorysów jest głęboko zakorzenione w ich religii, która powiązana jest z kultem sił przyrody. Stąd tikanga pochodzi bezpośrednio z pragmatycznej wiedzy o geograficzno-społecznych warunkach na Wyspie Północnej i Południowej, na które składa się państwo nowozelandzkie. Konflikt norm dotyczących pochówku pozostaje nierozwiązany, a dotyczy wielu obywateli; nie tylko tych, którzy są etnicznie Maorysami, ale także ich przyjaciół, partnerów czy współmałżonków. Rozwiązania proponowane przez jedną stronę nie zawsze satysfakcjonują tę drugą, podczas gdy sztywne regulacje strefy światopoglądowej spotyka się ze sprzeciwem społeczeństwa. W procedurze cywilnej obserwuje się konflikt między prawem stanowionym, prawem zwyczajowym mniejszości, a wolą rdzennych testatorów. Maoryski zwyczaj pogrzebu zwany jest tangihanga (tangi). Sam pochówek składa się z trzech etapów: publiczna inicjacja, ceremonia i wreszcie usunięcie tūpāpaku (ciała nieboszczyka). Obrzęd zmienił swoją formę od czasów kolonizacji, wraz z chrystianizacją plemion autochtonów, jednak merytoryczne odniesienie do wędrówki duszy pozostało. Obecnie to właśnie ostatni etap wzbudza najwięcej kontrowersji prawnych. Bardzo często bowiem zwyczaje pochówku Maorysów są niezgodne z normami zawartymi w prawie wewnętrznym . W ostatnich latach toczyło się kilka postępowań cywilnych między osobami pochodzenia maoryskiego. Ustawa o pochówku i kremacji z 1964 roku była sprzeczna z wolą rdzennych testatorów. Jednak bardzo często te tradycyjne rytuały pogrzebowe są niezgodne ze standardami prawa stanowionego. Wielokrotnie rodziny zmarłych nie potrafią zawrzeć porozumienia w sprawie pochówku, uszanować woli testamentowej osoby pochodzenia maoryskiego bądź Pakeha (europejskiego), czy wreszcie przestrzegać prawa stanowionego. Wówczas to angażowane są służby porządkowe, a sprawa niejednokrotnie ma swoje zakończenie w sądzie rejonowym. W ostatnich latach odnotowuje się liczne konflikty cywilne w związku z próbą wykradzenia zwłok z domu pogrzebowego zamordowanej Ashlee Edwards (Bilby 2012), brakiem zgody rodziny na pochowanie komika Billy’ego T. Jamesa wraz z jego przetransplantowanymi częściami serca czy wykradzeniem i pochowaniem ciała Tiny Marshall-McMenamin przez ojca celem uprzedzenia pochówku zgodnego z wolą męża zmarłej. Tematyka ta jest niełatwa, wrażliwa, a nawet drażliwa z uwagi na tak kruchą kwestię, jak ostatnie pożegnanie najbliższych osób. Jednak do konfliktu norm dochodzi także zagadnienie religii i tradycji praprzodków. Tutaj należy mieć na uwadze, iż prawo ludności autochtonicznej zajmuje wysokie miejsce w hierarchii źródeł prawa nowozelandzkiego, a każda sprawa musi być rozpatrywana indywidualnie. Jak pokazują ostatnie lata, rośnie liczna powództw cywilnych, ale także postępowań karnych w związku z nielegalnym obchodzeniem się ze zwłokami. Ilustruje to społeczne napięcie, gdzie obywatele reprezentujący inne tradycje, w tym kultury prawne, mają spore trudności z kultywowaniem swoich wartości. Z jednej strony dowodzi to coraz większej świadomości społeczeństwa obywatelskiego, które wie, jakimi metodami i w jakiej instytucji dochodzić swoich racji, czy to na drodze sądowej, czy pozasądowej. Z drugiej jednak strony, orzeczenia sądów Nowej Zelandii oraz szereg ustaw stoją na straży równości wszystkich: Maorysów oraz pakeha stawiając przed nimi tożsame wymagania. Religia ma istotne znaczenie w życiu publicznym, jednak porządek państwowy oraz element wolicjonalny obywatela musi być uszanowany, nawet jeśli stoi to w sprzeczności z normami religijnym. Fragment artykułu: J. Siekiera, Konflikt norm pomiędzy maoryskim zwyczajem pochówku a nowozelandzkim prawem ustawowym, “AUL. Folia Iuridica” Tom 92 (2020). Źródło: Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego Joanna Siekiera - prawnik międzynarodowy, doktor nauk społecznych w dziedzinie nauk o polityce publicznej, pracuje jako postdoktor na Wydziale Prawa Uniwersytetu w Bergen w Norwegii, radca prawny w projekcie „Mare Nullius: Sea Level Rise and Maritime Sovereignties in the Pacific”. Była stypendystka rządu Nowej Zelandii na Uniwersytecie Victorii w Wellington. Tezę doktorską obroniła w 2017 r. w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Autorka ponad 80 prac naukowych o zasięgu międzynarodowym, w kilku językach, a także trzech współautorskich monografii. Jej specjalizacja to prawno-polityczne relacje na Pacyfiku Południowym, a także prawo wojenne ( Pobierz aplikację Hostelworld, aby zarezerwować hostele w Nowej Zelandii już teraz! Podążaj naszym planem podróży po Nowej Zelandii przez dwa tygodnie pełne przygód. Od Wysp Północnych po Wyspy Południowe, spodziewaj się epickich przejażdżek, oszałamiających gór i najlepszych miast.
Nowa Zelandia dzięki szybkiemu i ścisłemu lockdownowi całkiem dobrze poradziła sobie z koronawirusem. Do tej pory potwierdzono tam 2 tys. 295 infekcji i 25 zgonów z powodu COVID-19 Jak tłumaczy Ewa Adams - Polka, która w Nowej Zelandii mieszka od 2017 r. - życie wróciło do normalności, a maseczki są obowiązkowe tylko podczas korzystania z transportu zbiorowego Niestety, aby utrzymać tak dobrą sytuację epidemiczną, prawdopodobnie przez większość 2021 r. Nowa Zelandia pozostanie zamknięta dla turystów Więcej takich tematów znajdziesz na stronie głównej Licząca niemal 5 mln mieszkańców Nowa Zelandia dość szybko uporała się z koronawirusem. Co więcej, warto podkreślić, że już w zeszłym roku przez ponad 100 dni z rzędu nie notowano tam żadnych zakażeń. Teraz sporadycznie pojawiają się pojedyncze przypadki, ale tylko wśród osób przybywających z innych krajów i przebywających w izolacji. Zobacz także Obowiązkowe szczepienia na COVID-19 przed podróżą? - 28 lutego 2020 r. w Nowej Zelandii odnotowano pierwszy przypadek COVID-19. Od 16 marca każdy, kto przylatywał do kraju, musiał odbyć dwutygodniową kwarantannę. Jednak już trzy dni późnej rząd zamknął granice dla wszystkich oprócz Nowozelandczyków i osób posiadających stałe rezydentury. Z kolei 25 marca - kiedy mieliśmy odnotowane 102 przypadki koronawirusa - została wprowadzona narodowa kwarantanna najwyższego stopnia - opowiada Ewa Adams i dodaje, że obostrzenia, które wtedy wprowadzono, były dość restrykcyjne. Warto podkreślić, że obecnie w Nowej Zelandii jest 65 aktywnych zakażeń koronawirusem, a od wybuchu epidemii potwierdzono tylko 2 tys. 295 infekcji i 25 zgonów z powodu COVID-19. Życie w Nowej Zelandii wróciło do normalności? Patrząc na zdjęcia, które docierają do nas z Nowej Zelandii, można uznać, że życie toczy się tam zupełnie inaczej niż w Europie. Tłumy na koncercie z serii SIX60 Saturdays, Nowa Zelandia Jak informował "Newsweek", 16 stycznia odbył się koncert na świeżym powietrzu, w którym uczestniczyło 20 tys. osób. Nie było wymogu noszenia maseczek ani zachowania dystansu społecznego. Okazją do tej hucznej imprezy był upływający już, drugi miesiąc bez żadnych nowych transmisji COVID-19 wśród mieszkańców. Jak wspomina Polka, obecnie w Nowej Zelandii maseczki nie są już obowiązkowe z wyjątkiem korzystania z transportu publicznego. Foto: Kerry Marshall / Getty Images Tłumy na koncercie z serii SIX60 Saturdays, Nowa Zelandia Nowa Zelandia będzie zamknięta dla turystów nawet do końca roku? Nowa Zelandia jest zamknięta dla turystów od 19 marca 2020 r. i nie zapowiada się, aby w najbliższym czasie miało się to zmienić. Zgodnie z ostatnimi zapowiedziami premier Nowej Zelandii Jacindy Ardern, granice kraju pozostaną zamknięte przez większą część 2021 r. ze względu na niesłabnącą pandemię koronawirusa. Foto: archiwum rozmówczyni Ewa Adams Jak tłumaczy Ewa Adams, premier nie rzuca słów na wiatr i skoro mówi o dalszym zamknięciu granic, to jest wysoce prawdopodobne, ze tak właśnie będzie. Aby podróże do Nowej Zelandii mogły zostać wznowione władze albo potrzebują pewności, że osoby zaszczepione nie przekazują COVID-19 innym (czego na razie nie wiadomo), albo wystarczająca część populacji musi zostać zaszczepiona. Jak tłumaczyła szefowa nowozelandzkiego rządu, każda z tych opcji zajmie trochę czasu. Ewa Adams - do Nowej Zelandii przeprowadziła się wraz z mężem w 2017 r. Jest właścicielką Little Bread Loaf - pierwszej polskiej piekarni w tym kraju, która znajduje się w mieście Lower Hutt. Źródła: Onet, PAP
jeszcze z czasów podległości Imperium Brytyjskiego, współczesne ustawy uchwalone przez parlament w Wellington oraz prawo zwyczajowe, w tym obyczaje konstytucyjne. Por. J. Siekiera, Ekonomiczna analiza konstytucji Nowej Zelandii, “Acta Universitatis Wratislaviensis” CCCXVII/1, 2015, s.115-121. Miło się żyje w czasie apokalipsy. Restauracje padają, turystyka jest martwa, tysiące ludzi zostają bez pracy. Ale jest jedna grupa społeczna, która stała się towarem pierwszej potrzeby. W ciągu jednej nocy grupy na fejsbuku spuchły od ogłoszeń, tak jak puchnąć zaczęły nasze portfele. Panie i panowie – oto prawda: Opiekunki do dzieci stały się towarem pożądanym bardziej niż papier toaletowy. Zabawnie to wszystko wyszło. Trzy tygodnie temu przyjechałam do tego maleńkiego domku w zachodnim Auckland, gdzie miałam przesiedzieć ostatnie dwa tygodnie do następnego lotu w ramach workaway – kilku godzin pracy dziennie w zamian za wyżywienie i zakwaterowanie. Dwa dni po moim przyjeździe, kiedy w Nowej Zelandii pojawiły się pierwsi chorzy, a Polacy zaczęli wracać z wakacji przed czasem, mieszkającemu niedaleko dziadkowi naszych dzieciaków anulowano podróż do Indii. Kerri oznajmiła mi wtedy wprost: skoro on tu jest, to w sumie już cię nie potrzebujemy, więc nie mielibyśmy nic przeciwko, jakbyś wróciła szybciej do domu. W sumie już cię nie potrzebujemy. Gdybym miała jaja, to kopnięcie czułabym przez rok. Dzień pracy au pair W pierwszym tygodniu moja praca była łatwa. Rano pomagałam dzieciom się ogarnąć, spacerowałam z Anielą do szkoły, wracałam sama w ciszy i spokoju. Nawet taką kawiarnię fajną mijałam po drodze, co to do niej miałam w przyszłym tygodniu zajść na coś słodkiego i pisanko. Po powrocie do pustego domu parzyłam sobie kawę i zaczynałam pisać. Wokół mnie cisza, spokój i niedojedzone jogurty z księżniczkami – czego chcieć więcej? Po południu odbierałam Anielę ze szkoły. Czasem szłyśmy na plac zabaw, gdzie odkrywałam, że moja kondycja fizyczna leży pod ślizgawką i kwiczy w cierpieniach. Czasem niosłam ją na plecach, bo mała i chuda jest. Czasem śpiewałyśmy razem, spacerując, albo się goniłyśmy. I wszystko było łatwe i proste. Bywały też dni, gdy nic łatwe i proste nie było, a Aniela reagowała płaczem i zawodzeniem na każde słowo. Rodzina, z którą mieszkam, ma polskie korzenie i Kerri chciała, żeby dzieci nauczyły się polskiego (gdy przyjechałam, nie mówiły ani słowa), więc właśnie to miałam z nimi robić przez godzinę dziennie – i tu należy wam się słowo wyjaśnienia, skąd ja się wzięłam pod ich dachem. Ja to ja i jak zwykle szukając pracy lekko wyolbrzymiłam doświadczenie w nauczaniu dzieci języka angielskiego. A przecież angielski, polski, co to za różnica. Ale też ja to ja i nikt tak dobrze nie udaje, że wie, co robi. Z pełnym przekonaniem przeszukałam internet i własną wyobraźnię i zaczęłam prowadzić lekcje jak profesjonalna nauczycielka. Ale ile się te moje dzieci nauczyły!!! Gdzieś w międzyczasie Nowa Zelandia zabroniła kontaktów ze starszymi członkami społeczeństwa. Nagle Kerri prosiła mnie, bym została dłużej, a z bezpłatnego dodatku do rodziny stałam się płatnym zbawieniem. Wszystko było pięknie, dopóki nie zamknęli szkół. Brak rutyny Zamknięcie szkół uderzyło w nas znienacka. Owszem, chorych było wtedy już więcej niż w Polsce, gdy nasz rząd wprowadził izolację, ale Nowa Zelandia nie panikowała jakoś szczególnie, i myśleliśmy, że szkoły i restauracje będą otwarte jeszcze tydzień, może dwa… Niespodzianka! Z dnia na dzień głowa domu zaczął pracować z sypialni i prowadzić Szalenie Ważne Rozmowy w akompaniamencie dziecięcych wrzasków. Dla Kerri, dotychczas przedszkolanki, jedynym zadaniem na każdy dzień stało się dbanie o dwójkę swoich dzieci. No i przeżycie. I może jeszcze: przeżycie o zdrowych zmysłach. Dwójka dzieci w wieku sześć i cztery lata, pełnych energii i pewnych siebie, bo wychowywanych z poszanowaniem wszystkich zasad prawidłowego rozwoju, w pierwszym tygodniu doprowadziła nas do białego szaleństwa. Wspominałam, że nie mamy tu ogródka? Kiwi to dziwne stworzenia, ich podwórka ograniczają się do wąskiego paska wokół domu, który z zamiłowaniem wylewają betonem. Wychodzę z dzieciakami codziennie na podjazd przed domem (kojarzycie Chłopka, rysowanego kredą ludzika na asfalcie? Wczoraj dostałam zadyszki po doskoczeniu na pole numer pięć). Nagle jedyne, co robię przez pięć godzin, to zabawa z dziećmi – minus godzina języka polskiego, którą wymyślam na poczekaniu i sowicie okraszam piosenkami typu Zuzia, lalka nieduża i wierszykami Tu płynie rzeczka rysowanymi na plecach. I wiecie co? To jest dobre. W smutnych czasach okrutnej izolacji mam pięć godzin dziennie śmiechu, kontaktu fizycznego i sportu, gdy młodzi biegają wokół domu, a ja ich gonię. Trochę już mi tu odbija, bo chciałoby się czasem pogadać dłużej z kimś, kto urodził się przed 2014 rokiem. Z niecierpliwością wypatruję chwili, gdy będę mogła wrócić do Polski i wyjść na piwo z przyjaciółmi. Do zobaczenia (oby) niedługo!
Przypomnijmy, że w czwartek o godzinie 9.00 czasu polskiego w Auckland powinien rozpocząć się mecz otwarcia piłkarskich mistrzostw świata kobiet, organizowanych w Australii i Nowej Zelandii. Piłkarski turniej potrwa do 20 sierpnia. Tytułu po raz drugi z rzędu bronić będzie kobieca reprezentacja USA.
Otrzymuj powiadomienia o nowych ofertach pracy Nowa Zelandia, praca za granicą Podałeś nieprawidłowy adres email! Rivendell. Baśniowa kraina, siedziba szarych elfów i jednego z najważniejszych przedstawicieli tej rasy – Elronda. To tutaj utworzyła się słynna Drużyna Pierścienia, a Bilbo udał się na zasłużoną “emeryturę”. Nazwa Rivendell oznacza – “głęboką dolinę w rozpadlinie”. Obywatele Polski nie potrzebują wizy do Nowej Zelandii na okres do 3 miesięcy. Aby zostać w Nowej Zelandii na dłużej albo zmienić kategorię wizy, można dopełnić formalności na miejscu lub w Polsce. Dla tych, dla których praca za granicą w kraju jak Nowa Zelandia jest marzeniem, istnieją możliwości jego realizacji. O legalną pracę najłatwiej jest studentom. Studenci międzynarodowi mają możliwość uzyskania pozwolenia na pracę w Nowej Zelandii, jeśli wyjeżdżają tam na wizie studenckiej, a ich kurs trwa minimum rok. W takim przypadku mogą uzyskać pozwolenie na pracę na okres wakacyjny (grudzień - styczeń). Inna możliwość to pozwolenie na pracę w wymiarze 15 godzin tygodniowo, o którą mogą się starać osoby z wizą studencką na minimum 2 lata oraz podejmujące kurs, który kończy się uzyskaniem dyplomu albo wyższych kwalifikacji. Jeszcze inną opcją jest program OPUS – Paid Work and Study. Jest to połączenie 6-miesięcznego kursu językowego i płatnych praktyk w lokalnej firmie w Nowej Zelandii. Oferta edukacyjna dla studentów międzynarodowych w Nowej Zelandii jest bardzo duża. Szkoły językowe oferują nie tylko standardowe kursy językowe, ale i atrakcyjne zajęcia dodatkowe. W ofercie są szkoły średnie, „colleges” kształcące na kursach specjalistycznych, kończących się uzyskaniem certyfikatów i dyplomów oraz uniwersytety. Najczęstszą formą zakwaterowania proponowaną emigrantom przez szkoły jest zakwaterowanie typu homestay, czyli mieszkanie u rodziny nowozelandzkiej. W zależności od własnych preferencji, student może wybrać zakwaterowanie z pełnym wyżywieniem, lub na przykład tylko ze śniadaniami, czy kolacjami. Rodziny takie są starannie wybierane i regularnie kontrolowane przez szkołę. Ta opcja zakwaterowania stwarza dodatkową okazję do nauki języka angielskiego oraz poznania stylu życia panującego w Nowej Zelandii. Inną możliwością zakwaterowania są hostele i akademiki. Zazwyczaj w jednym pokoju mieszkają 2-4 osoby. Studenci mogą korzystać ze wspólnej łazienki i aneksu gastronomicznego. Są one dobrym sposobem na poznanie wielu zagranicznych przyjaciół, jednak raczej sprawdzają się tylko na krótki okres czasu - w trakcie podróży lub podczas pierwszych dni w Nowej Zelandii. Natomiast na dłuższy okres zdecydowanie korzystniej jest wynająć własne mieszkanie albo zamieszkać w Akademiku przy uczelni. Jeszcze inną formą zakwaterowania są hotele. Jest to oczywiście najwygodniejszy, ale i niestety najdroższy sposób noclegu. Innym najczęstszym sposobem legalnej emigracji do Nowej Zelandii jest kategoria Skilled Migrant, czyli pracownik wykwalifikowany. Jest to najpopularniejsza droga do nabycia prawa rezydenta. W tym wypadku należy udowodnić, że posiada się umiejętności i kwalifikacje, na które występuje w Nowej Zelandii zapotrzebowanie. Procedura ta oparta jest o system punktowy. Punkty zdobywa się za kwalifikacje, doświadczenie zawodowe, wykonywaną w przeszłości pracę lub oferty pracy otrzymane w Nowej Zelandii. Ponadto trzeba spełniać warunki wiekowe – mieć od 20 do 55 lat, standardy zdrowotne oraz kryteria osobowościowe, a także wykazać się płynną znajomością języka angielskiego. Dla osób „z grubym portfelem” opcją jest kategoria typu „Inwestor”. Ta emigracja biznesowa do Nowej Zelandii została stworzona by powiększać wzrost gospodarczy kraju, przyciągając kapitał ludzki oraz dać możliwość zainwestowania w Nowej Zelandii ludziom biznesu lub wykupienia przez nich nowozelandzkiej firmy. Wszyscy zainteresowani inwestowaniem w Nowej Zelandii mogą ubiegać się o rezydencję w ramach kategorii Investor lub Investor Plus albo aplikować o wizę dwuletnią w kategorii Temporary Retirement. UBifhp.